Głodna Żona
– Dokąd tak pędzisz stary?– Do domu, muszę zrobić obiad.– A co, żona chora?– Nie, głodna.
– Dokąd tak pędzisz stary?– Do domu, muszę zrobić obiad.– A co, żona chora?– Nie, głodna.
Tata do synka:– Matka skarży się, że nie słuchasz co się do ciebie mówi– Ale tato…– Nie tłumacz się, tylko powiedz jak tego dokonać.
Rozmawia żona z mężem:– Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa…– Powinnaś, najdroższa, pójść jeszcze raz na ten spektakl…
Małżeństwo wychodzi z kina po miłosnym filmie. Siadają na ławce w parku i całują się na całego. Podchodzi policjant:– Proszę państwa, to jest zabronione w miejscu publicznym. Otrzymujecie mandat. Pan 50 zł, pani 500 zł.– Dlaczego ja tylko 50 zł? – pyta mąż.– Pana widzę tu pierwszy raz – odpowiada policjant.
Stoi żona przed lustrem i mówi do męża:” Kotku, prawda, że nie wyglądam na swoje 32 lata?” Oczywiście, że nie, kochanie… już dawno nie…
– Jeździcie z mężem na urlop razem czy oddzielnie?– W zeszłym roku pojechaliśmy osobno. Mnie bardzo się podobało.– A mężowi?– Nie wiem, jeszcze nie wrócił.
Żona żegnając się z mężem, poucza go jak ma się zachowywać na wyjeździe integracyjnym:Pamiętaj: nie chodź do późna z koleżkami, nie pij, nie tańcz z innymi kobietami, nie szukaj przygodnych znajomości…Coś jeszcze???I baw się dobrze!
Świeżo upieczone małżeństwo tydzień po ślubie siedzi przy obiedzie.Żona do obrażonego męża:– W poniedziałek zrobiłam ci kluski i powiedziałeś że ci smakowały. We wtorek ucieszyłeś się że znowu kluski na obiad. W środę,czwartek,piątek jadłeś i nic nie mówiłeś. A teraz w sobotę nagle krzyczysz, że kluski ci nie smakują.
– Ten lekarz którego mi poleciłeś to cudotwórca! Uleczył moją żonę w ciągu minuty!– Tak? No sam nie myślałem, że jest taki dobry… A jak to zrobił?– Powiedział jej, że wszystkie jej choroby to oznaka nadchodzącej starości…
Było sobie małzeństwo, które wyjechało z domu na wakacje. W czasie drogi żona zdenerwowana mówi do męża:– Mężulku, chyba zapomniałam wyłączyć żelazko!Mąż mówi:– Nie martw się. Bo ja zapomniałem zakręcić kran.
Żona wróciła do domu po długiej podróży służbowej. Wychodząc rano do pracy, powiedziałem jej:– Nie włączaj mojego komputera. To, co znajdziesz, może ci się nie spodobać!Wracam wieczorem do domu, żona – zła. Pytam:– Co się stało?– Cóż, włączyłam twój komputer. Grzebałam w nim cały dzień, myślałam, że jest porno lub korespondencja z kochanką. I nie znalazłam nic!– I co, nie spodobało ci się?– No tak!– Ostrzegałem!
Rozmowa kumpli:– Podobno seks jest świetnym sposobem na sen.– Rzeczywiście. Moja zasypia, jak tylko o tym wspomnę…
Żona drze się na męża:– W swoim życiu miałam tylko dwóch prawdziwych mężczyzn!– Tak? I niby kim jest ten drugi?– Ty nawet pierwszego nie znałeś!
Rozmowa:Mąż: A może dla odmiany szybki numerek?Żona: Odmiany od czego?
Otwórz drzwi. – mąż puka do drzwi sypialni żony. – Nie mogę, nie jestem ubrana. – To nic, jestem sam. – Ale ja nie.
Żona do męża przeglądając wydruki z konta:– Nie rozumiem dlaczego miesiąc w miesiąc przesyłasz 500 zł jakiemuś cholernemu Arabowi o nazwisku Menty a imieniu Ali?
Spotyka się dwóch kumpli. Jeden pyta drugiego:– Słuchaj Zenek, czy byliście z żoną na wycieczce we Francji?– Nie, tutaj jakiś świnia ją tego nauczył!
Lekarz wypisując chorego po operacji– Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie– A co Z seksem?– Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!
Rozmawia dwóch kolegów:– Co Ci się stało w twarz? Jesteś cały spuchnięty!– Pizzę zjadłem.– Jesteś uczulony?– Nie, to była pizza mojej żony…
Do pokoju, gdzie przebywała akurat pani domu, wbiega przerażona pokojówka:– Pani mąż! On leży nieprzytomny w salonie, w ręku trzyma jakąś karteczkę, a obok niego leży wielkie pudło!– O, moje futro wreszcie dostarczyli ze sklepu!