Skrobak
– Kochanie, co dostanę na Walentynki? – pyta żona.– Widzisz to czerwone Ferrari pod oknem?– Tak! O mój Boże!– No, to w tym kolorze kupiłem ci skrobaczkę do szyb.
– Kochanie, co dostanę na Walentynki? – pyta żona.– Widzisz to czerwone Ferrari pod oknem?– Tak! O mój Boże!– No, to w tym kolorze kupiłem ci skrobaczkę do szyb.
Facet wchodzi na pocztę i widzi mężczyznę, który pracowicie nakleja różowe serduszka na stos identycznych kopert, a potem spryskuje je perfumami.– Co pan robi? – pyta zaciekawiony.– Wysyłam sto anonimowych walentynek z napisem „Zgadnij, kto to?”.– Ale po co?– Bo jestem prawnikiem od spraw rozwodowych. Biznes musi się kręcić!
Żona mówi do męża:– Kochanie, zbliżają się Walentynki. Chciałabym, żebyś zabrał mnie w jakieś miejsce, w którym jeszcze nigdy nie byłam…Mąż z entuzjazmem:– Świetny pomysł! Co powiesz na kuchnię?
Żona budzi się rano i mówi do męża:– Kochanie, śniło mi się, że na Walentynki dałeś mi przepiękny sznur pereł. Jak myślisz, co to może znaczyć?Mąż uśmiecha się tajemniczo i odpowiada:– Dowiesz się wieczorem…Wieczorem mąż wraca z pracy z elegancko zapakowanym pudełkiem. Żona, cała w skowronkach, szybko je otwiera, a w środku znajduje… książkę pt. „Sennik Polski”.
– Kochanie, co mi kupiłeś na Walentnki?– Wyjrzyj przez okno. Widzisz tego czarnego mercedesa?– Jasne, że widzę! Rany!– No to rajstopy w tym kolorze ci kupiłem..
Chłopak pyta dziewczynę czy wyraziłaby zgodę by zostać dawcą organówDziewczyna zastanawia się chwilę i w końcu mówi:Tak, oczywiście!Po chwili chłopak pyta:A zgodzisz się ofiarować mi coś na Walentynki?
Jasiu pisze list do ukochanej na Walentynki:Nie jem śniadania, bo myślę o tobie,Nie jem obiadu, bo myślę o tobie,Nie jem kolacji, bo myślę o tobie,Nie śpię w nocy, bo .. JESTEM GŁODNY!!!