Przejdź do treści

Dowcip Dnia

Walentynkowy Biznes

Facet wchodzi na pocztę i widzi mężczyznę, który pracowicie nakleja różowe serduszka na stos identycznych kopert, a potem spryskuje je perfumami.– Co pan robi? – pyta zaciekawiony.– Wysyłam sto anonimowych walentynek z napisem „Zgadnij, kto to?”.– Ale po co?– Bo jestem prawnikiem od spraw rozwodowych. Biznes musi się kręcić!

Puk-Puk

Mąż niespodziewanie wraca do domu. Żona w panice każe kochankowi stanąć w kącie jako posąg. Mąż wchodzi, patrzy na nagiego faceta pomalowanego na biało i pyta:– Co to jest?– To posąg, kochanie. U Kowalskich widziałam taki sam i tak mi się spodobał, że też kupiłam – odpowiada żona.Wieczorem idą spać. W środku nocy mąż wstaje, idzie do kuchni, robi kanapkę, wraca i podaje ją „posągowi”, mówiąc:– Masz, zjedz coś. Ja u Kowalskich stałem dwa dni i nikt mi nawet szklanki wody nie podał.

Styczeń 2026

Siedzę sobie w pubie obok dziewczyna i chłopak nie ładnie podsłuchiwać ale mimochodem słyszę taki dialog:  Ej, co robisz? Przeglądam zdjęcia na dysku z 2016 roku. Boże, patrz na mnie. Mam na sobie rurki tak ciasne, że krążenie odcina mi na sam widok.I te brwi! Wyglądają, jakbyś je narysował ekierką i markerem permanentnym. Prawdziwe Insta-brows.Mało brało, a bym w nich wystąpił w moim Mannequin Challenge. Pamiętasz to? Staliśmy w salonie przez trzy minuty bez ruchu, a w tle leciało „Black Beatles”. Przestań, ja wtedy co rano robiłam konturowanie twarzy tak mocne, że po południu tynk mi odpadał od uśmiechania się.Dobra, nie narzekaj. Przynajmniej nie szukałaś rzadkiego Pokémona w krzakach pod posterunkiem policji.Szukałam. I prawie go złapałam, dopóki nie padł… 

Najstarszy

Amerykańscy naukowcy szukali najstarszego człowieka na świecie. Dotarli do informacji, jakoby gdzieś na Syberii mieszkał człowiek mający 187 lat. Wyruszyli z ekspedycją, szukali i znaleźli. Pytają:– Ile pan ma lat?– W tym roku kończę 188.– Pan musi iść z nami! Będzie pan sławny!– Nie wiem czy mnie tata puści.– Tata?! A gdzie jest pana tata?– Poszedł z dziadkiem na ryby.

Ogrodniczka

Rozmawiają dwie koleżanki po fachu o swoich planach na przyszłość. Jedna mówi z rozmarzeniem:– Słuchaj, oszczędzam każdy grosz, bo chcę w końcu rzucić tę robotę, wyjechać na wieś, kupić dom i zostać szanowaną ogrodniczką.Druga patrzy na nią z niedowierzaniem i pyta:– Ogrodniczką? A co ty niby wiesz o uprawie roślin?Na co ta pierwsza wzrusza ramionami:– No jak to co? Przecież od dziesięciu lat zawodowo sprawiam, że ogórki twardnieją, a kapusta sama wpada do portfela!

Pani lekkich obyczajów

Siedzi pani lekkich obyczajów na krawężniku i płacze. Przechodzi obok staruszka i pyta:– Dziecko, dlaczego tak szlochasz?– Ach, babciu… – odpowiada dziewczyna – profesja mi podupada, konkurencja ogromna, a na dodatek właśnie skradziono mi torebkę z całym dziennym utargiem!Staruszka wzdycha z empatią, wyciąga z portfela 50 złotych i mówi:– Masz, córeczko, kup sobie coś do jedzenia. A tak z ciekawości… ile teraz bierzecie za taką „miłość”?Dziewczyna ociera łzy, patrzy na banknot i odpowiada:– No, babciu… dla stałych klientek to dzisiaj masz promocję, ale normalnie musiałabyś jeszcze trochę dorzucić!

Taniocha

Do seksuologa przychodzi młoda para. – Czy Pan doktor nie zechciałby popatrzeć jak odbędziemy stosunek? Doktor spogląda na nich zaskoczony, ale wyraża zgodę. Kiedy para skończyła, doktor mówi: – Nie widzę żadnej nieprawidłowości w Państwa stosunku. Para zapłaciła za wizytę sto złotych i wyszła. Identyczna sytuacja powtarzała się przez kolejne parę tygodni. Wreszcie doktor nie wytrzymał i pyta: – Co dokładnie chcecie sprawdzić? – Niczego nie chcemy sprawdzać Panie doktorze – odpowiada chłopak, nie mamy mieszkania hotel kosztuje dwieście złotych a u Pana robimy to za sto złotych, z czego NFZ zwraca mi siedemdziesiąt.

Ekstra Sylwester

W Nowy Rok chłopak wraca do domu po imprezie sylwestrowej. Ojciec pyta:– I jak tam Sylwester? Było fajnie?– Super Tato. Z kumplami parę piw wypiliśmy, o północy szampan, potem szybki seks.– Ekstra, a dziewczyny jakieś były?

Bezdomny Wybranek

Rozmawiają dwie przyjaciółki:– Wiesz kochana wczoraj, na imprezie, poznałam świetnego faceta. Przystojny, czarujący, świetnie mnie słuchał. Dałam mu mój numer telefonu, puściłam oczko i powiedziałam by zadzwonił, gdy dotrze do domu. Minęły cztery dni i nie dzwoni!– Ty! Może on jest bezdomny?

Zaradna Kobitka

Po wielu latach spotyka się dwóch szkolnych kolegów, po kilku piwach jeden z nich opowiada koleje swojego małżeństwa.- WIesz Patryk w sumie moja pierwsza żona to zaradna kobitka była. Prawie codziennie proponowała: „Daj mi, Zenuś, na drobne wydatki stówkę, to ci lodzika zrobię.– To po cholerę się rozwiodłeś?– Bo okazało się, że proponowała nie tylko mnie!

Haszło

Stoję na przystanku. Lekko już wieczornie, nikogo poza mną. Przychodzi jakiś delikwent, podchodzi do mnie i lekko zachrypłym głosem pyta:- Haszło? Myślę, dziwny jakiś. Stoję cicho. – Haszło?Odsuwam się lekko, ale facet się nie chce odczepić, podchodzi i pyta, głośniej:- Haszło? No to ja mu na to: – „Żyrafy wchodzą do szafy”. Spojrzał na mnie jakoś dziwnie i odszedł. Dopiero potem się zorientowałem, że pytał o autobus linii „H”…

W Wymiętoszonej Pościeli

Zenek wcześniej wrócił z pracy do domu i zastał żonę leżącą nago w łóżku. – Co Ci jest kochanie? – Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam. Zmartwiony mąż chce powiesić płaszcz do szafy, ale żona krzyczy: – Nie otwieraj szafy Zenku, bo tam strasz! – Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw, otwiera szafę i widzi , zupełnie gołego sąsiada. – No wiesz Heniek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora leży, a ty ją jeszcze straszysz…

Żona Samoograniczona

Wchodzi totalnie zdołowany facet do baru. Znajomy barman pyta go, czemu jest taki smutny.– Moja żona – odparł facet – ograniczyła mi seks do jednego razu na miesiąc!– Ach, nie martw się aż tak – odpowiedział zadumany barman – znam tu kilku gości, którym w ogóle przestała dawać…

Tylko Nie Pal

Facet w parku zaczepia kobietę: – Czy mogłaby mnie Szanowna Pani poczęstować jednym papierosem? Ja tak strasznie lubię zapalić po seksie.– Ale przecież nie było żadnego seksu?!– O właśnie. Mam jeszcze jedną prośbę do miłej Pani…

Chrypka

Do pracy przychodzi koleżanka ze straszną chrypką, wręcz mówić nie może.– Moja droga, zwykle jak mnie dopada takie nieszczęście, robię mężowi loda i prawie natychmiast przechodzi!Na drugi dzień koleżanka przychodzi zdrowa, zadowolona i szczęśliwa, że pozbyła się chrypki…– Co zrobiłaś?– Dokładnie to co mi radziłaś! Twój mąż nie mógł uwierzyć, że to ty miałaś taki pomysł?

Flet Drogowy

Pewien kierowca po długich namowach żony zgodził się ją zabrać w trasę. Stoją sobie w długiej kolejce na granicy gdy nagle drzwi otwiera tirówka i pyta:– Fleta za stuwę?– Poszła stąd. – rzuca zdenerwowany kierowca i zapada krępująca cisza.Po chwili żona się odzywa:– Może trzeba było wziąć dziecku tego fleta?

Czuły Mąż

Kobieta w widocznej ciąży przychodzi do lekarza i pyta:– Panie doktorze, ja mam… To znaczy mój mąż chciałby wiedzieć…– Rozumiem, rozumiem – przerywa jej lekarz. – Aż do bardzo zaawansowanej ciąży można bezpiecznie uprawiać seks.– Nie, nie o to chodzi. On chciałby wiedzieć, czy wciąż mogę rąbać drewno.

Świadczenie Teściowej

Spotyka się dwóch kumpli. Jeden narzeka:– Już nie mogę wytrzymać z teściową. To jest ponad moje możliwości.– Zrób jej jakieś świństwo – radzi drugi.– Już zrobiłem i wybrnęła z tego.– A co zrobiłeś?– Dałem ogłoszenie do gazety: „Tanio świadczę usługi seksualne” i podałem jej numer telefonu.– No i co?– Co, co? Świadczy!

Niepijący Kochanek Żony

Dwaj szkolni koledzy spotkali się po latach. Chcąc uczcić spotkanie kupili litr wódki i poszli do mieszkania jednego z nich. Po kilku kolejkach Franek proponuje:– Może twoja żona napije się z nami?– Czemu nie? Poproś ją, jest w drugim pokoju.Po chwili Franek wraca zmieszany.– Twoja żona jest całkiem naga!– A co? Nie widziałeś gołej baby?– Ale ona jest z jakimś facetem!– Jego nie wołaj, on nie pije…

Zepsuty Wieczór

Tuż przed zamknięciem do apteki wpada zdenerwowany młody mężczyzna:– Poproszę sto prezerwatyw, pani magister.Farmaceutka uśmiecha się, czerwienieje, potem wzrusza ramionami i wykłada na ladę towar. Niestety, brakuje odpowiedniej ilości, jest tylko dziewięćdziesiąt osiem prezerwatyw.– Przykro nam, proszę pana…– Trudno, biorę jak leci. Ale musi pani wiedzieć, że mi pani cały wieczór zepsuła. Posłuchaj dowcipu: