Niewielka Nieruchomość
Spotykają się dwie blondynki, szkolne przyjaciółki.– Wiesz? Mój mąż jest stuprocentowym impotentem.– To nie wiedziałaś tego przed ślubem?– Mówił że ma jakąś niewielką nieruchomość, ale myślałam że to mały domek z ogródkiem.
Spotykają się dwie blondynki, szkolne przyjaciółki.– Wiesz? Mój mąż jest stuprocentowym impotentem.– To nie wiedziałaś tego przed ślubem?– Mówił że ma jakąś niewielką nieruchomość, ale myślałam że to mały domek z ogródkiem.
Dwóch policjantów zatrzymuje księdza jadącego na motorze z dość dużym bagażem z tyłu.– Co ksiądz wiezie? – pyta jeden z policjantów.– Bojler – odpowiada ksiądz.Pytający ciągnie swego kolegę na stronę i pyta szeptem:– Co to jest bojler?Na to drugi:– To Ty powinieneś wiedzieć, przecież przez dwa lata byłeś ministrantem.
Żona mówi do męża lekko poirytowana jego niezaradnością życiową:” Boże, jaka ty jesteś pierdoła, jesteś straszną pierdołą! Jesteś taką pierdołą, że w konkursie na największą pierdołę na świecie zająłbyś drugie miejsce.” Dlaczego drugie? ” pyta mąż.” Bo taka jesteś pierdoła! ” odpowiada żona.
W 40 rocznicę ślubu małżeństwo kłóci się zażarcie.Mąż wrzeszczy:– Kiedy umrzesz, postawie ci nagrobek z napisem: „Tu leży moja Żona zimna jak zawsze!”– W porządku – odpowiada Żona – a kiedy ty umrzesz, ja ci postawie nagrobek z napisem: „Tu leży mój mąż, nareszcie sztywny!”
Zenek wrócił z wojska i Ojciec zaczyna szukać mu kandydatki na żonę. Poszedł do sąsiedniej wsi, a gdy wrócił, oznajmia synowi:– Znalazłem Ci idealną kandydatkę na narzeczoną.– A ładna chociaż ona jest?– Jeszcze jak, bardzo piękna! Żebyś ty widział, jak szybko potrafi widłami słomę zrzucić z furmanki!
Przychodzi hipochondryk do lekarza i mówi: – Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi. – Proszę pana, z tymi rogami to tylko taka przenośnia – uspokaja lekarz. – Ufff!!! A już myślałem, że mam niedobór wapnia..
Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce.Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień.Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły.W końcu podchodzi do żony i pyta:– Gdzie piła?Żona wystraszona odpowiada:– U sąsiada.– A dlaczego dała sąsiadowi?Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:– Dała, bo piła…
Pewnej nocy para leży w łóżku.Nagle ktoś dzwoni do drzwi.Zirytowany mąż otwiera.Za chwilę wraca do żony.Żona się pyta:– Kto to był?– Jakiś facet o 3 w nocy chce, żeby go popchnąć!– Pamiętasz jak nam się auto zepsuło to też chcieliśmy, żeby nas popchnęli!– Masz rację kotku, idę.Po kilku chwilach krzyczy:– Panie, popchnąć pana?– Tak.– A gdzie pan jest?– Na huśtawce pod blokiem!
Ojciec mówi do nastoletniego syna. Synu, podejdź tu na chwilę!Co jest, tata?Znalazłem w twojej kurtce paczkę papierosów.No i co z tego?Mieszkamy na Jamajce, jest 40 stopni na plusie. Po cholerę ci kurtka, synu?!
Po kilkumiesięcznej znajomości blondynka pyta swego wybranka:– Znamy sie już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie?– Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu to jest niemożliwe. Żona z dziećmi wyjechała do teściów.
Facet dzwoni do znajomych. Odbiera synek.– Cześć Jasiu, jest tata?– Jest – Daj go do telefonu.– Nie mogę, zajęty.– A jest mamusia?– Jest.– To daj ją do telefonu.– Nie mogę, też jest zajęta.– A jest jeszcze ktoś z dorosłych?– Tak. Policja i straż pożarna.– To poproś kogoś do telefonu.– Nie mogę, też są zajęci.– Czym do licha oni są tak zajęci?– Szukają mnie.
Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:– Rozbieraj się i do łóżka!Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał… Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i pokazuje:– Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!
Mąż przychodzi nieoczekiwanie do domu i zastaje żonę z kochankiem w sytuacji jednoznacznej. Wzburzony krzyczy:– Ty z tym panem w łóżku?! Jestem zaskoczony!– Mylisz się kochanie! Ty jesteś tylko zdziwiony. To my jesteśmy zaskoczeni!
Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje Jasiowi standardowy zestaw pytań:– A ile masz lat?– Siedem…– A do kościółka chodzisz?– Chodzę…– Co niedziela?– Co niedziela…– Z całą rodziną?– Z całą…– A do którego?– Do McDonalda.
Piękna osiemnastolatka szlocha rozpaczliwie na pogrzebie swojego siedemdziesięciopięcioletniego męża.– Byliśmy bardzo szczęśliwym małżeństwem przez te ostatnie trzy miesiące – zwierza się przyjacielowi – W każdy niedzielny poranek kochaliśmy się w rytm kościelnych dzwonów – dziewczyna szlochając dodaje – Mój mąż żyłby dziś, gdyby wtedy pod naszym oknem nie przejeżdżał wóz strażacki.
– Grażyna, mam już dość! Ty ciągle pijana jesteś! Chcę rozwodu!– Boże….to ja wyszłam za mąż?!
Wraca mąż do domu i zastaje w nim zapłakaną żonę, która pakuje w pośpiechu walizki.– Co robisz?! – pyta.– Odchodzę! Zdradziłeś mnie! – odpowiada żona i rzuca w niego plikiem zdjęć, na których widać jak uprawia on seks z kochanką. Mąż ze spokojem przegląda zdjęcia po czym zwraca się do żony:– Kochanie, uspokój się! Wszystko się ułoży! Musimy tylko wyjaśnić kto te zdjęcia zrobił i dlaczego chce zniszczyć nasze małżeństwo.
Przychodzi mama z synkiem do lekarza.– Panie doktorze, z jego siusiakiem jest coś nie w porządku.Doktor obejrzał siusiaka i mówi:– W tym momencie to już nie jest siusiak tylko penis i zaczynamy leczenie rzeżączki…
– Sąsiedzie, coś pan tak wczoraj wieczorem wrzeszczał na żonę?– Bo nie chciała powiedzieć, na co wydała wszystkie pieniądze.– A dlaczego pan jeszcze głośniej wrzeszczał dziś rano?– Bo powiedziała.
Podlasie wiejski ośrodek zdrowia: Panie doktorze, niech pan co poradzi. Mam już siedmioro dzieci, a mąż to się w ogóle nie zastanowi… – Niech pani kupi mężowi prezerwatywy. Po kilku miesiącach ta sama kobieta jest u lekarza. – Źle mi pan doradził. Znów jestem w ciąży! – A kupiła pani te prezerwatywy? – Mnie tam nie stać na takie wydatki. Sama mu zrobiłam. Na drutach…