Przejdź do treści

Dowcipy Bez kategorii

300 Na Godzinę

Jedzie dziadek Trabantem i nagle mu zgasł.Po paru dosłownie sekundach zatrzymuje się najnowszy model Ferrari.Kolo od Ferrari wyłazi z wozu i pyta, czy podholować.Dziadek oczywiście się zgadza.– I pamiętaj dziadku, jeśli coś będzie nie tak, to zamigaj lewym migaczemPierwsze skrzyżowanie – czerwone światło.Po chwili podjeżdża najnowsze Porsche.Kolo od Ferrari został wyzwany do wyścigu a że jego duma jest wielka, to nie mógł odmówić.Ruszyli.Po ok 5 kilometrach za rogiem stało dwóch policjantów i to co usłyszeli to tylko ziuuuuum, ziuuuum, ziuuum.Odzywa się pierwszy policjant:– Ty, widziałeś tego Ferrari? Z 290 km/h jechał!– A tego Porsche? Z trzy stówki miał!– A tego Trabanta? Migał, że będzie ich wyprzedzać.

Trudno Powiedzieć

Przychodzi baba do lekarza logopedy. Jąka się, sepleni, charcze, jęczy i wyje, ma łzy w oczach, aż w końcu udaje jej się wykrztusić:– Panie doktorze… Co mi jest?– Trudno powiedzieć.

Polski Prima Aprilis

Przed sądem facet zeznaje, dlaczego zabił przechodnia:– Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi: Dawaj pieniądze!– Dlaczego – pytam.– Prima aprilis – odpowiada.– To ja mu naplułem w oko i mówię: Śmigus dyngus!– Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi: Popielec.– No więc ja chwaciłem go za gardło i powiedziałem: Zaduszki!

Nie Marudź

Smerfetka zaciążyła. Papa Smerf zawołał wszystkie smerfy i po kolei przepytuje:– Używałeś prezerwatyw?– Tak, Papo Smerfie!– A ty używałeś prezerwatyw?– Oczywiście, Papo Smerfie!-Ty też używałeś prezerwatyw?– Przysięgam, Papo Smerfie!I tak Papa Smerf wypytywał po kolei, aż z tyłu kolejki słychać:– Jak ja nie cierpię prezerwatyw!

Rozmiar Biustu

– Ale ci przez to lato cycki urosły! Biustonosz możesz już nosić.– A od czego to tak, mamuniu, od czego…?– Od piwa, Robert. Od piwa!

Wprost Do Nieba

Idą pieniądze do nieba.Najpierw idzie 10 zł.Gdy jest przy bramie słyszy:– Ty 10 zł nie pójdziesz do nieba! Do piekła z nim!Idzie 50 zł i słyszy to samo.Idzie 100 zł i też zostaje zesłane do piekła..W końcu idzie 50 gr.– Ty 50 gr. zasługujesz na niebo.Inne pieniądze się buntują.– Jak to! My mamy większą wartość, a takie 50 gr. idzie do nieba?Nagle słyszą głosA kiedy was ostatnio w kościele widziałem?

Grunwald 1410

Trwają przygotowania do bitwy pod Grunwaldem, Krzyżacy już rozstawieni, a Polaków nie widać. Wielki Mistrz wysyła Poselstwo do Króla Jagiełły. Posłowie spokojnie docierają do obozu Polskiego, a tam wszystkie namioty pozamykane, wszędzie ślady wczorajszej popijawy.– My poselstwo wielkie zakonu Krzyżackiego! – zaczął poseł.Nagle bardzo powoli rozsuwa się suwak z jednego namiotu i wychodzi skacowany Jagiełło.– Ciszej ludzie, ciszej …– Przysyłamy Wam.– Ciszej chłopie, błagam…– Dwa nagie miecze.– Dobra walnijcie je gdzieś …Nagle słychać syczenie.– Kurna nie na ponton debilu.

Bambino

Spragniony podróżnik widzi na pustyni Eskimosa zajadającego loda.– Fatamorgana? – mówi.– Nie, Bambino. – odpowiada zadowolony Eskimos.

Przemieszani

Pod knajpę podjeżdża zamówiona taksówka. Kelner pakuje na tylne siedzenie trzech pijanych klientów i instruuje taksówkarza: – Tego z lewej na Kopernika, tego w środku na Kościuszki, a tego z prawej na Spokojną. – Dobra, wszystko jasne. Po pięciu minutach taksówka ponownie podjeżdża pod knajpę, taksiarz woła kelnera: – Powiedz pan to jeszcze raz, bo na zakręcie mi się przemieszali.

Zredukowany

Pod nieobecność męża żonka zabawia się z wibratorem. Nagle słyszy dzwonek do drzwi. Otwiera je, chowając sprzęt w ręce za plecami. W drzwiach widzi nieszczęśliwego, załamanego męża ze łzami w oczach. – Kochanie, co się stało? Dlaczego wracasz tak wcześnie z pracy i dlaczego płaczesz? – Wylali mnie, po tylu latach, a na moje miejsce kupili maszynę!

Po angielsku

„Przykro mi, panie Kipling, ale pan po prostu nie potrafi pisać po angielsku” – wydawca San Francisco Examiner w rozmowie z autorem Księgi dżungli 1889 r.

Nie ma racji

Napoleon: Giuseppe, co zrobić z tym oficerem? Cokolwiek powie, nie ma racji. Giuseppe: Niech wasza ekscelencja zrobi go generałem. Wtedy będzie miał rację cokolwiek powie – George Bernard Shaw.