Przejdź do treści

Dowcipy Bez kategorii

Szparka

Studentka zdaje egzamin z botaniki. Profesor pyta o budowę łodygi. Studentka odpowiada:– No więc tak: węzły, między węzłami te… No… – zacięła się i nie może sobie przypomnieć o kolankach.Profesor próbuje ją naprowadzić:– To może pytanie pomocnicze? Ma pani chłopaka, albo narzeczonego?– No mam.– Chodzicie do kina?– No tak, czasem.– A kiedy siedzicie w kinie, to za co łapie panią chłopak?– No… – dziewczyna lekko się rumieni.– No to, co takiego jest jeszcze w tej łodydze?– Szparka?…

Śmieciarze

Na nadbałtycką plażę gdzieś w Polsce, przyjeżdża samochód Zakładu Oczyszczania Miasta. Wysiadają pracownicy i zaczynają zbierać: butelki, papiery, puszki, opakowania, folie, pampersy, pety, resztki jedzenia, niedopalone patyki z ognisk. Widząc to kilkuletni chłopczyk przybiega do mamy i woła: – Mamo, mamo, śmieciarze przyjechali! Na co mama: – Śmieciarze to my. Ci panowie to służba porządkowa.

Słuchaj Zenka

Nauczycielka zwraca się do uczniów:– Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców!– To ja mam problem – mówi Daniel – mój tata Zenon śpiewa w zespole disco polo!

Ostatnia Strzała

Winnetou i Old Sutherhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherhand mówi do swego przyjaciela:– Wystrzel, może nas ktoś usłyszy.Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Sutherhand mówi znów:– Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy.Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia.– Wystrzel jeszcze raz!!– Dobrze, ale to już ostatnia strzała!

Brak Argumentów

Sędzia pyta:– Czy świadek widział, jak oskarżeni bili się krzesłami?– Widziałem.– Dlaczego ich świadek nie powstrzymał?– Nie było wolnych krzeseł, proszę Wysokiego Sądu.

Mama U Lekarza

Przychodzi mama z synkiem do lekarza.– Panie doktorze, z jego siusiakiem jest coś nie w porządku.Doktor obejrzał siusiaka i mówi:– W tym momencie to już nie jest siusiak tylko penis i zaczynamy leczenie rzeżączki…

Nowy Wariant

– Ty wiesz, moja droga – oznajmia bakteriolog żonie – że jestem na tropie bardzo niebezpiecznego wariantu koronawirusa!Kiedy go odkryję i opiszę, możesz być pewna, że nazwę go Twoimimieniem.

Adresik

Dresiarz złapał złotą rybkę. Obraca ją w dłoni, nie wie, co z nią zrobić.– No, wypowiedz życzenie.– A co to ma być za życzenie?– No, jak by ci to wyjaśnić… Wczoraj złapał mnie jeden koleś i poprosił o milion dolarów i ja mu je dałam. A ty co byś chciał?– Jego adres, k*rwa!

Nierozpoznany

– Wczoraj gdy wróciłem do domu, byłem tak wstawiony, że dzieci mnie nie poznały.– A na drugi dzień?– Ja ich nie poznałem.– Jak to?– Okazało się, że pomyliłem mieszkania.

Możesz Więcej

Przechodziłem dziś obok lokalnej siłowni i zauważyłem napis: „Możesz więcej”.Więc wróciłem do baru i wypiłem jeszcze dwa piwka.

Nie Dla Pączka

Rozmawiają ze sobą dwa pączki:– Wiesz wczoraj zdawałem egzamin na studia– No co ty stary! I co przyjęli cie?!?– No co ty pączka…

F Kratkę

Spotyka się blondynka z brunetką i mówi do niej:– Wiesz, kupiłam sobie ładną spódniczkę na F.– Fioletową? – pyta brunetka.– Nie.– Figową?– Nie.– Poddaję się… – stwierdza brunetka – No, jaką?– F kratkę.

Wygolony

Do prezydenta Rosji przyszedł fryzjer. Strzyże go i zagaduje, w każdym zdaniu wymieniając słowo „UKRAINA”. Putin najpierw próbuje ignorować gadanie, ale wkrótce staje się ono nieznośne. – Panie, jesteś pan z Ukrainy? Masz tam kogoś bliskiego? Coś pana wiąże z Ukrainą? – pyta zdenerwowany.– Absolutnie nie – grzecznie odpowiada fryzjer.– To dlaczego w kółko mówisz pan o Ukrainie?– Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo „UKRAINA”, włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie…