Przejdź do treści

Poniedziałkowy Dół

Wchodzi poniedziałek do baru, a barman woła:– Hej, dla Ciebie to co zwykle?Poniedziałek wzdycha i odpowiada:– Nie, dzisiaj poproszę coś mocniejszego. Wszyscy mnie nienawidzą, a ja przecież tylko punktualnie przychodzę do pracy!

Skibidi

Matka wchodzi do pokoju nastolatka. „Ziemniaki parują, chodź na obiad!”„Mamo, nie teraz, mam potężny mewing streak.” „Jaki znowu mewing? Co ty tam robisz?” „Próbuję zwiększyć swój Rizz, żeby nie wyjść na Sigma-pustaka przed tą alternatywką z 8B.” „Mów po ludzku, bo ci odetnę Wi-Fi.”„Boże, mamo, masz taki negative aura. Po prostu nie masz Skibidi energii i to jest totalny L-popełniony.”

Zaspa

Żona wygląda przez okno, patrzy na męża, który od piątej rano zasuwa z łopatą, i krzyczy:– Zenek! Daj już spokój z tym śniegiem! Od trzech dni tylko odśnieżasz i odśnieżasz, a w sypialni to już zapomniałam, jak wyglądasz! Kiedy w końcu zajmiesz się swoimi obowiązkami małżeńskimi?!Zenek ociera pot z czoła, patrzy na termometr i mruczy pod nosem:– Kochanie, dopóki na podjeździe jest dwadzieścia centymetrów, to przynajmniej mam szansę to wypchnąć. W sypialni przy tym mrozie to ja nawet „pługa” nie odpalę!

Na NFZ

Ordynator wraca wcześniej z dyżuru i zastaje w sypialni żonę z sąsiadem. Patrzy na nich chłodno i pyta:– Pan do żony? Na NFZ czy prywatnie?– Ja… ja nie wiem – duka przerażony facet.– Jak na fundusz, to proszę wyjść i czekać w przedpokoju, najbliższy termin mam na rok dwa tysiące trzydziesty. Ale jeśli chce pan wejść w trybie pilnym, to wizyta kosztuje pięćset złotych płatne do rąk własnych. Wtedy uznam to za zabieg ratujący życie i nie będę zgłaszał braku skierowania do NFZ.

Mechanika stosowana

Mechanik przyłapał żonę na „testowaniu” nowego sąsiada. Obejrzał ich chłodno, splunął na podłogę i mówi:– No i co ty tu odstawiasz? Przecież widzę, że tu jest duży luz w sworzniu, a uszczelka pod głowicą ewidentnie puszcza.– To nie tak, jak myślisz! – piszczy żona.– Kobieto, tu jest przebieg kręcony, wtryski leją, a ty mi wmawiasz, że to autoryzowany serwis? Dla mnie ten model jest po dzwonie, szkoda całkowita. Pakuj manatki, bo ja w ten złom już ani złotówki nie dołożę.

Rozdzielczość Majątkowa

Mąż, inspektor z Urzędu Skarbowego, zostaje przyłapany przez żonę na schadzce z sąsiadką w altance. Żona, czerwona ze złości, krzyczy: „Tyle lat małżeństwa, a ty mi fundujesz taki numer?! Co ty sobie myślałeś?!”. Mąż, zachowując urzędowy spokój, poprawia krawat i odpowiada: „Kochanie, spokojnie, to czysto techniczna sprawa. Przez te wszystkie lata stosowaliśmy wspólne opodatkowanie, ale po prostu poczułem, że nadszedł czas, żeby w praktyce sprawdzić, jak u nas w okolicy działa rozdzielność majątkowa, zwłaszcza w zakresie ruchomości”.

Zawieszenie Organu

Mąż pracujący w ZUS-ie wraca nad ranem do domu, a tam żona czeka w przedpokoju ze spakowaną walizką i jego telefonem w ręku, na którym wyświetla się SMS o treści: „Było cudownie, powtórzymy to jutro?”. Mąż, zamiast przepraszać, wyciąga teczkę i mówi z kamienną twarzą: „Kochanie, to nie jest żadna zdrada, to po prostu błąd w systemie”. Żona wybucha: „Błąd w systemie?! Gołe zdjęcia w galerii to też błąd?!”. Mąż tylko westchnął i odparł: „Słuchaj, to była pilna waloryzacja świadczeń, po prostu musiałem sprawdzić, czy składka została odprowadzona w naturze, bo inaczej groziło nam zawieszenie organu”.

Kontrola Skarbowa

Mąż, kierownik w Urzędzie Skarbowym, wraca nad ranem do domu, a w progu czeka na niego żona z założonymi rękami. „Gdzieś ty był? Znów ta twoja asystentka z kontroli wewnętrznej?” – pyta z furią. Mąż, wyczerpany, próbuje się ratować: „Kochanie, to nie tak, mieliśmy niespodziewaną inwentaryzację, musiałem zostać…”. Żona jednak wyciąga mu z kieszeni marynarki koronkową bieliznę i krzyczy: „A to co?! Inwentaryzacja?!”. Mąż poprawia okulary i bez mrugnięcia okiem odpowiada: „Uspokój się, to tylko zabezpieczenie na poczet zaległości, a że trafił się podatek u źródła, to musiałem go pobrać osobiście”.

Rzut Wolny

Piłkarz reprezentacji wraca do domu po kolejnym zgrupowaniu, rzuca torbę w kąt i od progu robi żonie awanturę, bo znów słyszał na mieście plotki o jej romansach. Żona, nie odrywając wzroku od paznokci, kwituje to krótko: „A co ja miałam robić? Ty od lat tylko na zgrupowaniach, a jak już wychodzisz na boisko, to połowę meczu stoisz w murze”. Mąż patrzy na nią zszokowany i pyta: „I co z tego?! Taka rola na boisku!”. Na co ona z uśmiechem: „No właśnie, a ja po prostu nie chciałam, żeby w naszej rodzinie jaja obrywały tylko od darmowych rzutów wolnych”.

Na Gorąco

Mąż wraca wcześniej do domu, a tam żona – cała w skowronkach – poleruje srebrną tacę. On jednak czuje pismo nosem, bo w przedpokoju stoją cudze, luksusowe pantofle.– Kogo tu miałaś?! – wrzeszczy mąż. – Przyznaj się, kto u ciebie „gościł”!Żona, ani drgnie, tylko przeciera tacę i mówi:– Kochanie, uspokój się. To był tylko kurier z firmy cateringowej. Przyniósł mi… „danie główne”.Mąż wpada do kuchni, otwiera spiżarnię, a tam za workiem ziemniaków kuca facet w samych bokserkach.– I co?! – ryczy mąż. – To jest to twoje „danie główne”?!A facet na to, wycierając pot z czoła:– Panie, jakie danie… Ja jestem tylko „przystawką”, bo żona mówiła, że pan to raczej… 

Poszukiwacze

Mąż wraca wcześniej z pracy, wchodzi do sypialni i widzi żonę z dziwnie błogą miną. Przeszukuje mieszkanie, w końcu zagląda do szafy, a tam – ku jego zdziwieniu – siedzi miejscowy proboszcz.– Ksiądz?! Tutaj?! – krzyczy zszokowany mąż. – Co ksiądz tu robi?!Duchowny poprawia koloratkę, patrzy mu prosto w oczy i mówi spokojnie:– Widzisz synu, obiecałem twojej żonie, że pomogę jej w poszukiwaniu wiary.– W szafie?! – piekli się mąż.– No tak. Szukaliśmy dowodów na to, że nawet w najciemniejszym miejscu może dojść do objawienia… A ty właśnie wystąpiłeś w roli „niewiernego Tomasza”, bo zamiast uwierzyć na słowo, musiałeś sam sprawdzić!

Porwany

Żona pyta męża, który wrócił nad ranem:– Gdzie byłeś przez całą noc?!– Kochanie, nie uwierzysz… Szedłem do domu, kiedy nagle napadli mnie kosmici! Wciągnęli mnie na statek, badali moją inteligencję przez osiem godzin i dopiero teraz mnie wypuścili.– Pijany jesteś czy co? Przecież czuć od ciebie wódkę!– No właśnie o tym mówię! Jak zobaczyli wyniki badań, to z rozpaczy zaczęliśmy pić razem.

Pozamiatany

Para wraca z pierwszej randki. On odprowadza ją pod same drzwi, zapada niezręczna cisza, więc on pyta z nadzieją:– I jak? Spotkamy się jeszcze raz?– Masz może swoje zdjęcie z dzieciństwa? – pyta dziewczyna.– No mam, a co?– To przynieś mi je jutro. Chcę zobaczyć, w którym momencie to wszystko poszło nie tak.

Idealna Para

Rozmawiają dwaj koledzy:– Słuchaj, u nas w domu panuje idealna harmonia. Ja podejmuję wszystkie ważne decyzje, a żona te drugorzędne.– No to gratuluję! A jakie to są te ważne?– No wiesz… czy uznać niepodległość Tajwanu, co zrobić z globalnym ociepleniem i czy wysłać załogową misję na Marsa.– A te drugorzędne?– Jaki kupić samochód, na co wydać pensję i w którym mieszkaniu będziemy żyć.

Nowy Wujek

Zenek wraca z delegacji i stara się od syna wyciągnąć, czy go przypadkiem żona w tym czasie nie zdradzała :– Wujek jakiś przychodził ?– Nie, żaden wujek nie przychodził.– A cukierki dawał ?– Dawał …

Co łaska

Kobieta spowiada się u księdza:– Proszę księdza, zdradziłam męża trzy razy.– To straszne, córko! Za karę odmówisz dziesięć razy „Ojcze Nasz” i wpłacisz sto złotych na fundusz budowy nowego kościoła.Kobieta wyjmuje portfel, podaje dwieście złotych i mówi:– Proszę księdza, tu jest dwieście.– Ale córko, powiedziałem sto.– Wiem, proszę księdza, ale mąż wyjeżdża jutro na kolejną delegację, a ja nie chcę potem dwa razy przychodzić.

Idiota

Mąż wraca wcześniej z pracy i widzi na stole w kuchni dwa kieliszki wina i niedopalone cygaro. Wściekły wyciąga pistolet i zaczyna przeszukiwać dom. W końcu wpada do kuchni, gdzie żona spokojnie pije kawę.– Gdzie on jest?! – wrzeszczy mąż.– Kto, kochanie?– Kochanek! Widzę wino, widzę cygaro!Żona wzdycha ciężko:– Uspokój się. To cygaro jest moje, próbuję rzucić papierosy. A to drugie wino nalałam dla ciebie, bo myślałam, że wrócisz zmęczony.Mąż, zawstydzony swoją chorobliwą zazdrością, chowa pistolet i mówi:– Przepraszam cię najmocniej, kochanie. Jestem idiotą.W tym momencie spod stołu wyłania się ręka, zabiera cygaro i słychać szept:– I to jeszcze jakim…

Tryb Prywatny

Mąż zainstalował w domu najnowocześniejszy system AI, który ma za zadanie dbać o bezpieczeństwo i analizować emocje domowników i nazwał go Edek. Wraca z pracy i pyta:– Hej, Edek, czy podczas mojej nieobecności działo się coś niepokojącego?Głos z głośnika odpowiada spokojnie:– O godzinie 11:00 tętno twojej żony wzrosło do 140 uderzeń na minutę, mimo że nie uprawiała jogi. Jednocześnie inteligentny zamek zarejestrował wejście niezidentyfikowanego obiektu o wzroście 185 cm, który system rozpoznał jako „Twój najlepszy przyjaciel, Marek”.Mąż czerwony ze złości wpada do sypialni, a żona krzyczy:– Kochanie, to pomyłka! To tylko błąd w oprogramowaniu!W tym momencie z szafy odzywa się stłumiony głos Marka:– Edek, ty głupia maszyno, mówiłem ci: „Tryb… 

Z Winy Żony

Żona wraca wcześniej z zakupów i zastaje męża w łóżku z piękną, młodą dziewczyną. Zanim zdąży krzyknąć, mąż mówi:– Czekaj! Pozwól mi wyjaśnić. Znalazłem tę biedną dziewczynę na drodze, była głodna i zmęczona. Dałem jej zjeść ten pieczony udziec, o którym zapomniałaś w lodówce. Jej buty były dziurawe, więc dałem jej twoje buty, których nie nosisz, bo wyszły z mody. Było jej zimno, więc dostała ten sweter, którego nie założyłaś ani razu, bo nie pasował ci kolor. Jej spodnie były potargane, więc dała jej parę twoich, w które już się nie mieścisz…Mąż przerywa na chwilę i dodaje:– A kiedy już wychodziła, zapytała cicho: „Czy jest coś jeszcze, czego pana żona… 

Walentynkowy Biznes

Facet wchodzi na pocztę i widzi mężczyznę, który pracowicie nakleja różowe serduszka na stos identycznych kopert, a potem spryskuje je perfumami.– Co pan robi? – pyta zaciekawiony.– Wysyłam sto anonimowych walentynek z napisem „Zgadnij, kto to?”.– Ale po co?– Bo jestem prawnikiem od spraw rozwodowych. Biznes musi się kręcić!