Sobota
– Skarbie pamiętasz, że w sobotę jedziemy do mojej mamy?– Tak, ale niestety szef kazał mi przyjść do pracy.– Przecież Ty masz własną działalność gospodarczą?– Tak, ale w pracy jestem strasznym chamem.
– Skarbie pamiętasz, że w sobotę jedziemy do mojej mamy?– Tak, ale niestety szef kazał mi przyjść do pracy.– Przecież Ty masz własną działalność gospodarczą?– Tak, ale w pracy jestem strasznym chamem.
Wchodzi Zenek do baru i spotyka pijącego na smutno kumpla. Pyta go, w czym problem, a ten zaczyna się żalić:– Kiedy kocham się z moją żoną, ona tylko leży. Próbowałem wszystkiego, ale ona nie jęczy, nie krzyczy, nawet się nie ruszy.Zenek poklepuje go po ramieniu i mówi:– Nie martw się, ze mną też tak ma.
Zenek jak zwykle wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy od progu: Codziennie wieczorem wracasz pijany! – Jesteś bardzo niesprawiedliwa kochanie! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliłaś mnie za to, że wychodzę trzeźwy!
– Chciałbym zrobić żonie niespodziankę i kupić jej długopis na urodziny – mówi klient do sprzedawcy.– To ma być niespodzianka? – pyta zdziwiony ekspedient.– Tak, bo żona spodziewa się termomixa.
Żona do męża:– Jak wygramy w Lotto, to od razu robię sobie naciąganie zmarszczek, botoks i sztuczne cycki. Co ty na to?– A co byś powiedziała, gdybym za tę kasę zrobił tuning naszej Skody– No co ty? Po co będziesz ładował kasę w starego grata, jak możesz mieć nówkę sztukę?– Cieszę się, że mnie rozumiesz droga żono.
– Kochanie, wczoraj wieczorem byłeś jak ogier, jak huragan, jak nienasycony demon seksu, a dzisiaj nawet na mnie nie spojrzysz.– To przez moje zaniki pamięci.– Ach, biedaczku! Nie potrafisz dziś sobie przypomnieć jak to się robi?– Nie, to właśnie wczoraj zapomniałem, że jesteś moją żoną.
Świeżo zaślubiona kobieta poszła do swojej przyjaciółki.– No i jak ci się z nim żyje?– Tragedia, je jak świnia, nie myje się, śmierdzi jak skunks i wszędzie zostawia swoje brudne ciuchy. Jak patrzę na niego to robi mi się nie dobrze i prawie nie jem, bo nic nie mogę przełknąć. – Dlaczego go nie zostawisz?– Jeszcze trochę poczekam, Najpierw chcę z pięć kilo schudnąć.
Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkości. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi, że ten jest bardzo zdenerwowany.– Dobry wieczór panu. Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?– Tak, panie władzo… Za przekroczenie prędkości, ale to sprawa życia i śmierci.– Ach, tak? Dlaczego?– Naga kobieta czeka na mnie w domu.– Nie rozumiem, dlaczego miałaby to być sprawa życia i śmierci.– Jeśli nie dotrę tam przed moją żoną, będę martwy.
W niedzielny poranek, na klatce schodowej spotykają siędwie sąsiadki.– Na miłość boską, pani Magdo, kto w Pani mieszkaniu tak strasznie przeklina ?– To mój mąż wybiera się do kościoła i nie może znaleźć książeczki do nabożeństwa …
Zenek wcześniej wrócił z pracy do domu i zastał żonę leżącą nago w łóżku. – Co Ci jest kochanie? – Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam. Zmartwiony mąż chce powiesić płaszcz do szafy, ale żona krzyczy: – Nie otwieraj szafy Zenku, bo tam strasz! – Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw, otwiera szafę i widzi , zupełnie gołego sąsiada. – No wiesz Heniek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora leży, a ty ją jeszcze straszysz…
Małżeństwo wybrało się na zakupy do galerii handlowej. Po jakimś czasie mężczyzna gubi z oczu swoją małżonkę, rozgląda się lekko zaniepokojony i nagle spostrzega niezwykle atrakcyjną, młodą kobietę. Nie namyślając się długo, podchodzi do niej z zalotnym uśmiechem.– Przepraszam, czy nie zechciałaby pani przez chwilę ze mną porozmawiać?– O co chodzi?– Zgubiłem gdzieś swoją małżonkę, a ona natychmiast się zjawia, gdy zaczynam rozmawiać z atrakcyjną nieznajomą.
Żona do męża:– Doniesiono mi dzisiaj w pracy, że widziano naszego syna kupującego prezerwatywy w aptece. Co robimy?Mąż:– Cieszymy się, że to nie był test ciążowy.
Mąż wraca późno do domu. Żona już leży w łóżku, więc mąż szybko się rozbiera i przytula się do niej. Żona:– Nie zaczynaj . Boli mnie głowa.– Zmówiłyście się dzisiaj czy co, do jasnej cholery?!
Po zaliczeniu wielu barów w miasteczku dwaj przyjaciele bez grosza postanawiają udać się do mieszkania jednego z nich celem wypicia po piwku.Przed drzwiami mieszkania jeden mówi: Musimy zachowywać się cicho… Jest już po dwudziestej drugiej i żona z pewnością już śpi!Wchodzą do przedpokoju. Jeden poszedł do kuchni, a drugi zagląda do sypialni. Po chwili wpada do kuchni i szepcze…– Ktoś jest w łóżku z Twoją żoną!– Ciszej! Mamy tylko po jednym piwie na głowę !
Zenek wraca do domu z podbitymi oczami, małżonka przestraszona pyta:– A co ci się stało, człowieku?– Nigdy nie rozumiałem kobiet – westchnął ciężko – wyjeżdzałem schodami ruchomymi z metra i stanąłem za taką młodą panią w krótkiej spódniczce. W pewnej chwili zauważyłem, że materiał wpił się jej między pośladki, więc sięgnąłem ręką i go wyciągnąłem. Wtedy ta kobitka odwróciła się i zasoliła mi z całej siły pod oko.– Całkiem normalne z jej strony. – stwierdziła żona A drugie ślepie?– Ano, doszedłem do wniosku, że początkowy stan rzeczy odpowiadał tej pani, więc zwyczajnie wepchnąłem kawałek spódniczki tam gdzie był…
Zamiast uprawiać seks z żoną, Zenek poprasował pościel, zmył podłogę i ugotował obiad, a żona sama dostała orgazmu.
Mąż do żony:– Słuchaj! Jak nie będziesz jęczała podczas seksu, to słowo daję – rozwiodęsię z Tobą!Żona wzięła to sobie do serca, ale na wszelki wypadek przy następnym stosunku pyta męża:– Już mam jęczeć?– Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij – tylko głośno.Za jakiś czas mąż prawie w ekstazie:– Teraz jęcz, teraz!!!Żona:– Olaboga!!!! Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę, cukier podrożał…
Ekscentryczna parka wprowadza się do pokoju hotelowego. On przystojny 50-latek, widać, że nadziany, pewny siebie. Ona 20-letnia blondynka, duży biust, puste spojrzenie… Recepcjonista zagaduje:– Zanieść państwu bagaże?– Nie. Poradzę sobie – odpowiada mocnym głosem mężczyzna ze złotym Rolexem na ręku.– A żona? Może ona czegoś potrzebuje?– Tu może mieć pan rację. Macie jakieś fajne pocztówki, które mógłbym jej wysłać?
Zenek ostro zabalował i wraca do domu. Po drodze wpada na szatański pomysł – będzie kopulował z żoną. Wchodzi do domu, rozbiera się w korytarzu. Zagląda do sypialni – żonka śpi, tyłeczek wystaje poza kołdrę, idealnie! Wchodzi do środka, gramoli się do łóżka i słyszy:– Zenek, jesteś kompletnie napruty.– Wcale że nie! – dzielnie broni się nasz bohater. – Dlaczego tak twierdzisz?– Bo mieszkasz piętro wyżej…
Żona schyla się do lodówki po mrożonego kurczaka i w tym samym momencie czuje, jak mąż próbuje „wziąć ją od tyłu”.Odwraca się oburzona i tłucze go mrożonym kurczakiem po głowie. Ten skonfundowany pyta:– Kochanie, czy ty już nie lubisz „szybkich numerków” przy lodówce?– Lubię – odpowiada żona – ale dlaczego w Lidlu?