Ojciec
Po małżeńskiej kłótni mąż kładąc się do łóżka mówi do żony:– Dobranoc matko ośmiorga wrzeszczących bachorów.Na to żona nie pozostając dłużna odpowiada:– Dobranoc ojcze jednego.
Po małżeńskiej kłótni mąż kładąc się do łóżka mówi do żony:– Dobranoc matko ośmiorga wrzeszczących bachorów.Na to żona nie pozostając dłużna odpowiada:– Dobranoc ojcze jednego.
Żona skończyła nakładać solidny makijaż i pyta męża :– No i jak ? Widać coś ?– Tak, nos Ci trochę wystaje.
Rozmawiają dwaj biznesmeni:– Podobno żona zdradza cię z trzema kochankami…– I co z tego? Wolę mieć 25% w dobrym interesie, niż 100% w kiepskim!
– Więc, dlaczego chce Pan się rozwieść z żoną?– Wysoki sądzie, ta kobieta mi żyć nie daje. Lipiec ciepły, chłopaki wpadli na piwo, a ona ciągle: Wyrzuć choinkę, wyrzuć choinkę!
Dostałem wiadomość od żony: „Czas zakończyć ten związek, to nie ma przyszłości. Zrywam z Tobą”.Nawet mi ulżyło, gdy po chwili dostałem wiadomość: „Przepraszam, zły numer”.
O trzeciej w nocy wraca kompletnie pijany mąż do domu i ciągnie za sobą jakąś panienkę.– Zenek? Co się stało? Gdzie byłeś i o której ty wracasz? I kto to jest ta pani?– Cicho kobieto! Ja jej powiedziałem, że ty moją siostrą jesteś…
Rozdrażniony mąż mówi do żony:– Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na Ciebie…
Mojej żonie zapisuję citramon, paracetamol i ibuprofen.Całą resztę majątku zapisuję mojej sąsiadce, której nigdy nie bolała głowa.
Mąż z żoną leżą w łóżku. Mąż leżąc na plecach plunął w sufit, ale plwocina nie doleciała i wylądowała żonie na czole.– Mógłbyś chociaż następny raz uprzedzić! – obruszyła się żona.Za pięć minut mąż:– Uprzedzam!Żona trwożnie schowała się pod kołdrę.Mąż pierdnął…
– Halo, czy to pogotowie?! Żona leży nieprzytomna w kuchni, co mam robić, co robić?!!!– Najpierw proszę się uspokoić.– …– Halo, jest Pan tam?– Jestem. OK, już jestem spokojny. Co dalej?– Jest pan obok żony?– No nie, przecież miałem się uspokoić. Siedzę w kąpieli i piję piwo.
Facet przychodzi do rabbiego i mówi:– Rabbi, dzieje się coś strasznego i muszę o tym z tobą porozmawiać.– O co chodzi?– Żona chce mnie otruć.– Jak to możliwe?– Naprawdę. Jestem pewien, że ona chce mnie otruć, co mam robić?– Powiem ci – mówi rabbi – Ja z nią porozmawiam, dowiem się wszystkiego i dam ci znać.Po dwóch dniach rabbi dzwoni do faceta i mówi:– Cóż, rozmawiałem z twoją żoną. Gadaliśmy przez telefon trzy godziny. Chcesz mojej rady?– Tak.– Połknij truciznę.
Żona zwierza się przyjaciółce:– Chcę się rozwieść.– Co się stało?!– Mąż mnie traktuje jak psa!– Bije cię?– Nie. Chce, żebym mu była wierna…
– Wiem że mnie zdradziłeś! – szlocha żona włamywacza.– Ależ duszko czemu ci to przyszło do głowy? – pyta małżonek– Bo nie było cię całą noc, a w gazetach nie ma żadnej wzmianki o włamaniu.
Facet spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur.Skąd masz ten mundur ??? To prezent od żony.Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka !!!
Mąż przygląda się jak jego żona uczy psa służyć.– Daj spokój kochanie, to się nie uda…– Uda się, uda. Z tobą też mi na początku nie wychodziło.
Żona zwraca się z wyrzutem do męża:– Już mnie nie kochasz! Kiedyś to całymi wieczorami trzymałeś mnie za ręce, a teraz…– Odkąd sprzedaliśmy fortepian, nie ma takiej potrzeby.
Przychodzi kobieta do aptekarza i mówi:– Poproszę trutkę.– A po co?– Chcę otruć męża!– Nawet jeśli panią zdradza dla innej nie mogę pozwolić żeby pani go otruła!Wtedy kobieta pokazuje zdjęcie jej męża kochającego się z żoną aptekarza.Wtedy aptekarz mówi:– Nie wiedziałem, że ma pani receptę.
Małżeństwo długie stażem.Żona namawia męża na wyjście do restauracji.Ten długo się wzbrania, ale w końcu ulega.Wchodzą do knajpy, na wejściu szatniarz mówi:– Dzień dobry Panie KaziuŻona:– Ten facet Cię zna?– No co Ty kochanie to jakaś pomyłka.Siadają do stolika, podchodzi kelner:– Panie Kaziu, dla pana to co zwykle?Żona jest oburzona:– Tu Cię jednak znają!– Kochanie, absolutnie, musiał mnie z kimś pomylić!Zbliża się północ, na scenę wychodzi striptizerka, rozbiera się prawie do naga.Prowadzący pyta:– Kto dla naszej lolitki zdejmie majteczki?Cała sala zaczyna skandować:– Panie Kaziu, panie Kaziu!!!!Żona jest wściekła, zgarnęła męża za fraki, wyciągnęła z knajpy, zapakowała do taksówki i po drodze bluzga na niego ile wlezie. Nagle kierowca odwraca się…
W restauracji kelner podchodzi do gości i pyta:– Jak państwo znajdują nasz schabowy?Na to mąż:– Dziękujemy, żona juz znalazła, a ja, jak jeszcze trochę pogrzebię w ziemniakach, to też może znajdę.
– No i co powiedział twój mąż jak dowiedział się, że rozbiłaś samochód?– A mam opuścić brzydkie słowa?– Oczywiście!– No to nic nie powiedział.