Przejdź do treści

Dowcipy O Mężu I Żonie

Umowa

Zawarliśmy z żoną umowę – jednego dnia ja robię zakupy, drugiego ona.I tak żyjemy: jeden dzień jemy, a w drugi pijemy.

Co 30 Dni

Wchodzi totalnie zdołowany facet do baru. Znajomy barman pyta go, czemu jest taki smutny.– Moja żona – odparł facet – ograniczyła mi seks do jednego razu na miesiąc!– Ach, nie martw się aż tak – odpowiedział zadumany barman – znam tu kilku gości, którym w ogóle przestała dawać…

W Barze Obok

Żona dzwoni do męża:– Gdzie ty znowu siedzisz?!– Pamiętasz, kochanie, tego jubilera, u którego widziałaś taki piękny naszyjnik ostatnio?– Tak, najdroższy…– No, to ja piję w barze obok.

Kajdanki

– Stary, wpadnij do mnie. Mam urodziny, wódeczka czeka.– Żona nie puszcza.– Wymknij się.– Nie umiem kajdanek otworzyć.

Uznany Za Niewinnego

– Oskarżony o godzinie trzeciej nad ranem dostał się do mieszkania sąsiada. Co oskarżony tam robił?– Byłem pijany i sądziłem, że to moje mieszkanie.– Ale dlaczego, kiedy nadeszła gospodyni schronił się pan przed nią w kuchni?– Bo myślałem, że to moja żona.

Nieźdźiwiony Mąż

Mąż przychodzi niespodziewanie do domu. Patrzy a na balkonie na wpół rozebrany mężczyzna.– Jak pan się tutaj znalazł?– Skakałem ze spadochronem, zaczepiłem o pański balkon.– No dobra, niech pan wejdzie do środka, napijemy się herbaty.– A nie jest pan zdziwiony?– Mnie, panie, już nic nie zdziwi. Wczoraj u nas w łazience jeden geolog ropy poszukiwał….

Ostrzegałem

Żona wróciła do domu po długiej podróży służbowej. Wychodząc rano do pracy, powiedziałem jej:– Nie włączaj mojego komputera. To, co znajdziesz, może ci się nie spodobać!Wracam wieczorem do domu, żona – zła. Pytam:– Co się stało?– Cóż, włączyłam twój komputer. Grzebałam w nim cały dzień, myślałam, że jest porno lub korespondencja z kochanką. I nie znalazłam nic!– I co, nie spodobało ci się?– No tak!– Ostrzegałem!

Serce Moje

Zdziwiony lekarz pyta żonę pacjenta: – Naprawdę nie zorientowała się pani, że mąż miał zawał? – Nie, Zaskoczyło mnie jedynie, że po 30 latach małżeństwa mąż wyszeptał: „Jola, moje serce…” 

Śmiertelny Spektakl

Rozmawia żona z mężem:– Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa…– Powinnaś, najdroższa, pójść jeszcze raz na ten spektakl…