Wzdłuż Rzeki
Idą dwie blondynki wzdłuż rzeki po przeciwnych jej stronach.Nagle jedna krzyczy:– Nie wiesz, jak mogę przejść na drugą stronę?!– Przecież jesteś po drugiej stronie!
Idą dwie blondynki wzdłuż rzeki po przeciwnych jej stronach.Nagle jedna krzyczy:– Nie wiesz, jak mogę przejść na drugą stronę?!– Przecież jesteś po drugiej stronie!
Czym różni mózg blondynki od kieszeni dresiarza? – W kieszeni dresa jest więcej komórek.
Jak zająć blondynkę przez cały dzień?– Wpuścić ją do okrągłego pokoju i kazać jej usiąść w rogu.
Dlaczego blondynka bierze linijkę do łóżka? – Żeby zmierzyć, jak długo spała!
Blondynka stoi przy kiju wbitym do ziemi i z trudem próbuje go zmierzyć.Po pewnym czasie podchodzi do niej facet, wyrywa kij, kładzie go na ziemi i pomaga jej go zmierzyć.Blondynka na to:– Ale proszę pana, chciałabym sprawdzić jaki ten kij jest wysoki, a nie jaki jest długi…
Jeśli blondynka i brunetka wypadną razem z okna wieżowca, która szybciej spadnie?– Brunetka. Blondynka parę razy zatrzyma się by spytać o drogę…
Rozmawiają dwie blondynki, nagle jedna mówi:– Kurcze, dzwoni mi w głowie.– To odbierz, ja poczekam.
Wchodzi blondynka do sklepu i pyta się:– Co to jest, takie duże i czerwone?– Jabłka, proszę pani – odpowiada uprzejmie sprzedawca.– To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować.Sprzedawca pakuje jabłka.– A co to jest, takie kudłate i brązowe? – pyta blondynka.– To jest kiwi.– Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować.Sprzedawca jest trochę sfrustrowany, ale pakuje…– Proszę pana, a co to takie małe i czarne?– Mak, ale cholera nie jest do sprzedania.
– Dlaczego blondynka nie była zadowolona ze swej podróży do Londynu?– Dowiedziała się, że Big Ben to tylko zegar.
W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem:– Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?
Dlaczego blondynki nie wolno bić po głowie? – Bo jej echo zęby powybija.
Pracodawca wprowadził zasadę, żeby wszystkie jego pracownice chodziły w żakietach firmowych. Musiał więc im je kupić, a wcześniej wziąć od nich wymiary. Żeby nie krępować ich zanadto, wyznaczył jedną z nich – blondynkę – aby zebrała dane od wszystkich i przedstawiła mu tabelę zbiorczą, bez wyszczególniania konkretnych osób. Blondynka przynosi mu po jakimś czasie wyniki. Pracodawca czyta i krzyczy:– Co to do diabła ma być: łączny obwód w pasie 12 metrów 45 centymetrów?!
Co blondynka robi przed lustrem z zamkniętymi oczami? – Patrzy jak śpi.
Blondynka dowiedziała się, że jest w ciąży i płacze:– Ale ja nie jestem gotowa, żeby mieć dziecko. Nie mam pracy, męża, nawet domu.Nagle wpadła na genialny pomysł:– A może to nie moje?
Jak wypędzić zimą blondynkę na dwór w bieliźnie? – Przekręcić termometr do góry nogami.
Jadą dwie blondynki maluchem. Nagle rozbiły się o drzewo i jedna mówi do drugiej: – Super ten maluch… ale jak on się zatrzymuje, jeżeli w pobliżu nie ma drzew?
Jedzie samochodem mąż z żoną blondynką. Samochód typu kabriolet. Stoją na czerwonym świetle. Podjeżdża na drugi pas również kabriolet, z extra panienką, która woła:– O, cześć Karolku – a następnie odjeżdżaBlondynka wściekła pyta się:– Kto to był?– Wiesz kochanie lepiej żebyś to ode mnie usłyszała niż od kogoś innego. Ta pani to moja kochanka. Cisza zapanowała w samochodzie. Następne skrzyżowanie, znowu stoją i znowu podjeżdża inny samochód, a z samochodu jakaś laseczka woła:– Cześć KarolBlondynka pyta:– Czy to też twoja kochanka?– Nie, to kochanka Zbyszka – odpowiadaPo chwili blondynka dodaje:– Ale nasza jest ładniejsza, prawda?
Blondynka idzie ulicą, odwraca się, patrzy, a za nią biegnie jakiś facet. Ona zaczyna także biec. Przerażona biegnie już długi czas. W końcu już strasznie zmęczona, upada na ziemię. Facet do niej podbiega.– Dobra, gwałć mnie pan, tylko szybko – mówi blondynka.– Sama się pani gwałć. Ja się na autobus śpieszę.
Blondynka nabrała ochoty na obejrzenie jakiegoś dobrego pornograficznego filmu. Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł, który podobał się jej najbardziej. Wraca do domu, włącza wideo, wygodnie rozsiada się na kanapie i nic. Zdenerwowana dzwoni do wypożyczalni.– Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta.– Proszę mi opisać, co się dzieje.– Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy.– Proszę podać tytuł filmu.– „Czyszczenie głowic”.
Co robi blondynka na taczce z węglem?– Jedzie z koksem.