Ból głowy
Mojej żonie zapisuję appap extra, paracetamol i ibuprofen.Całą resztę majątku zapisuję mojej sąsiadce, której nigdy nie bolała głowa.
Mojej żonie zapisuję appap extra, paracetamol i ibuprofen.Całą resztę majątku zapisuję mojej sąsiadce, której nigdy nie bolała głowa.
Mąż do żony:– Slyszałaś? Wynaleziono kosmetyk, który niezawodnie upiększa wszystkie kobiety.– Nie tylko słyszałam, ale i używam go.– No tak, od razu wiedziałem, że to oszustwo.
Między ludożercami:– Moja żona gdzieś zginęła. Nie widziałeś jej?– Nie…– A co żujesz?
Żona wróciła z wczasów.– Czy byłaś mi wierna? – dopytuje się mąż.– Tak samo jak ty mi…– No, moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy.
Żona do męża:– Ile razy ja już Ci mówiłam, żebyś do cholery przestał być taki drobiazgowy?!– Osiem.
Mąż mówi do żony:– Czy zdjęłaś już majtki bo zaraz hydraulik przyjdzie ?– A co nie mamy już pieniędzy ?– Pytam czy z kaloryfera zdjęłaś ?
Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał do ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę pobaraszkować mówi:– Zaczekaj synek jeszcze nie śpi…Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść and żoną, bo dalej męczy go pragnienie.– Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka.Idzie do kuchni, odkręca kran I nic – nie ma wody. Sprawdza w czajniku, też nie ma! Pić mu się chce okropnie, wyciąga więc z lodówki szampana…Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta:– Co ty tam robisz?Na to dziecko, które jeszcze nie…
Żona wróciła do domu z kliniki chirurgi plastycznej.– Jak ci się podobam?Mąż przygląda się jej uważnie i mówi:– Zrobili co mogli.
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię – Rysiek…Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek… Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy – jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli:-„Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!”.Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w…
Wieczór….babcia i dziadek leżą w łóżku..– kochanie…mowi babcia..umyłeś zęby?– tak najdroższa………twoje też
– Weź mnie – namiętnie mruczy żona.– Oszalałaś? Przecież ja nigdzie nie wychodzę!
Zocha mówi do swego męża Józka:– Ty Józek zostaliśmy zaproszeni na bal maskowy.– Nie idę, nie mam się za co przebrać.– Najlepiej nie pij, nikt cię nie pozna!
Po długich namowach, prośbach i groźbach mąż wreszcie kupił swojej żonie piękne futro. Ona gładzi je zachwycona i mówi:– Żal mi tylko tego biednego stworzenia, które dla mojej przyjemności zostało obdarte ze skóry…– Dziękuję kochanie, że pomyślałaś wreszcie o mnie… – wzdycha mąż.
Początkująca śpiewaczka operowa pyta męża:– Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy śpiewam?– Bo nie chce, żeby sąsiedzi myśleli że cię bije.
– Właśnie rozwiodłam się z mężem.– Czemu?– Mieliśmy nieporozumienia na tle religijnym.– Uważał, że jest Bogiem.
Młoda żona skarży się swojej matce:– Już mnie nie bawią rozmowy z mężem…– Dlaczego?– Co ciekawego może powiedzieć człowiek, który nigdy, w żadnej sprawie nie ma racji…
Kobieta zmusza ratlerka żeby jej służył.– Daj spokój – mówi mąż – nic z tego nie będzie.– Będzie, będzie. Z tobą też na początku nie wychodziło.
W księgarni klient pyta sprzedawczynię:– Czy jest książka „Mężczyzna, władca kobiet”?– Baśnie i książki fantastyczne na drugim stoisku.
– Żyję z tobą jak Kopciuszek! – skarży się młoda żona mężowi.– No widzisz, obiecywałem, że będzie jak w bajce.
Kobitka pisze list do seksuologa:„Panie doktorze. Mam kłopot. Mój mąż jest niewyżytyseksualnie. Ciągle chce się kochać. Bierze mnie w wannie, bierze mnie gdy śpie, gdy oglądam telewizje, gdy rozmawiam przez telefon… Nie moge już tak życ! gdy tylko się schyle już go czuje… niech mi pan pomoże!PS. przepraszam, że pisze tak niewyraźnie…” Bo mój mąż..