Przejdź do treści

Dowcipy O Mężu I Żonie

Parkometr

Żona wraca do domu nad ranem. Mąż otwiera jej drzwi:– Gdzie byłaś? Miałaś wrócić od koleżanki o 21 a jest 2 w nocy?– Parkowałam…

Całuśna Para

Na ulicy całuje się mężczyzna z kobietą. Podchodzi do nich gość i tak przez ramię zagląda. Raz zagląda, obchodzi w kółko i znowu zagląda i tak dłuższy czas. W końcu facet (ten całujący) zdenerwował się i mówi do gościa:– Panie co pan, zboczeniec jakiś?– Nie, ale żona ma klucze do mieszkania.

Zły Horoskop

– Coś taki pochmurny?– Zły horoskop… O, patrz: „Wodnik może dowiedzieć się o zdradzie bliskiej osoby”.– Przecież jesteś Lwem.– Ale żona jest Wodnikiem.

Kucharski Kapelusz

– Musisz mi kupić nowy kapelusz – mówi żona do Zenka. Gdy chodzę w tym starym, to ludzie myślą, że jestem kucharką.– Zaproś ich do nas na obiad, to przestaną tak myśleć.

Czysty Teren

Dzieciak wyszedł z tatą na spacer. Nagle kłania się jakiemuś obcemu mężczyźnie.– Kto to jest? – pyta zdumiony ojciec.– To pan z zakładu oczyszczania. Zawsze jak wychodzisz do pracy, dzwoni do drzwi i pyta mamy, czy teren jest już czysty…

Podstawa Do Rozwodu

Sprawa rozwodowa, sędzia pyta kobietę:– Proszę pani, co pani nie odpowiadało w domu?– Wszystko odpowiadało – mówi kobieta. – Jest bardzo ładny i poza miastem. O ile dobrze pamiętam, to jest tam też 10 hektarów gruntu.Sędzia nie daje za wygraną:– Pani mnie źle zrozumiała. Ja pytałem na jakiej podstawie…– Oj, solidnej, Wysoki Sądzie. Żelbeton i to na 4 metry w ziemię…Sędzia z lekka podłamany:– Ale ja pytałem jakie są wasze stosunki.– Oj, bardzo dobre, Wysoki Sądzie. Mamy mnóstwo przyjaciół, a co piątek chodzimy grać w brydża.Sędzia już dość mocno podirytowany:– Proszę panią, że się tak pospolicie wyrażę, czy coś w państwa małżeństwie nie grało?– Co prawda mamy dwie wieże hi-fi,… 

Żaluzje

– Kochanie, musimy założyć żaluzje w oknach naszej sypialni. Naprzeciw nas mieszka młody kapral. Boję się, że może mnie zobaczyć gdy się będę rozbierała.– Po co się śpieszyć z takim wydatkiem? Poczekamy aż raz Cię zobaczy a wtedy na pewno założy żaluzje na swoich oknach.

Złotko

Do domu bogatego małżeństwa wtargnęli rabusie.– Złoto jest? – pytają.– Jest – mówi mąż – 100 kg.– To nie gadaj, tylko dawaj!Mąż odwraca się w stronę sypialni i głośno woła:– Krysiu, złoto moje, wstawaj! Panowie przyszli po ciebie!

Mały Kielonek

Pijany mąż wraca późnym wieczorem do domu. Zdenerwowana żona zaczyna go okładać pięściami, krzycząc:– Ty draniu! Będziesz ty jeszcze pił?!– Będę! Tylko nie lej dużego kieliszka!

Romantyczny Dzień

– Zenek, pamiętasz jaki dziś dzień? – pyta żona rankiem męża.Zenek tylko mruknął i śmignął do roboty. W południe kurier przynosi żoneczce kwiaty. Po obiedzie następny przynosi paczkę z markowymi perfumami. Pod wieczór wraca Zenek – trzyma w zębach różę, a w rękach zaproszenie na wystawny bankiet dla zakochanych.Żonka przytula się do niego i szepce:– Kochanie, dziękuję. To najwspanialszy Dzień Szydełkowania w moim życiu.

Naiwna Żona

Dwóch żonatych mężczyzn opowiada o tym, jak to ich połowice są naiwne. Pierwszy:– Moja żona chodzi na lekcje jazdy. To trwa i trwa, ale ona nie daje za wygraną.A jest tak naiwna, że myśli, że gdy zrobi prawo jazdy, ja dam jej samochód do prowadzenia.Drugi:– To jeszcze nic. Oto moja żona jedzie sama na wakacje. Pakuje się.Ja widzę, że wkłada do walizki kilkanaście prezerwatyw. To przecież szczyt naiwności!Ona myśli, że ja będę do niej dojeżdżał?

Zgrilowani

– Sąsiedzi nas nienawidzą?– Czemu?– Pamiętasz jak robiliśmy ognisko w moim ogródku?– Tak, było bardzo sympatycznie.– Pamiętasz gdy nagle zobaczyliśmy straż pożarną i ogień w domu po drugiej stronie ulicy? Pobiegliśmy zobaczyć co się stało, przed domem stali zapłakani właściciele?– Pamiętam.– No właśnie. Trzymaliśmy jeszcze w rękach kijki z kiełbaskami?

Dobranoc Krystyna

Małżonkowie zgasili światło i położyli się do łóżka.–Bądź raz czuły – prosi żona – i powiedz mi przed snem coś miłego… Na przykład: kochanie moje najsłodsze!–Kochanie moje najsłodsze.–Powiedz jeszcze: mój najdroższy skarbie!–Mój najdroższy skarbie.–A teraz wymyśl coś sam.–Dobranoc, Krystyna!