Rybki
Wraca mąż z ryb, zmęczony, brudny. Żona pyta:– I jak, złowiłeś coś?– Nie, ale kochanek sąsiadki złowił…– Skąd wiesz?– Bo zostawił wędki pod naszym łóżkiem.
Wraca mąż z ryb, zmęczony, brudny. Żona pyta:– I jak, złowiłeś coś?– Nie, ale kochanek sąsiadki złowił…– Skąd wiesz?– Bo zostawił wędki pod naszym łóżkiem.
Mąż wraca niespodziewanie z delegacji. Żona przerażona, chowa kochanka do szafy. Mąż wchodzi do sypialni, rozgląda się podejrzliwie, otwiera szafę, a tam nagi facet.– Co pan tu robi?! – krzyczy mąż.Kochanek spokojnie spogląda na zegarek:– Nie uwierzy pan, ale czekam na autobus.– W mojej szafie?!– No widzi pan, jaki ma pan beznadziejny rozkład jazdy…
Siedzę sobie w pubie obok dziewczyna i chłopak nie ładnie podsłuchiwać ale mimochodem słyszę taki dialog: Ej, co robisz? Przeglądam zdjęcia na dysku z 2016 roku. Boże, patrz na mnie. Mam na sobie rurki tak ciasne, że krążenie odcina mi na sam widok.I te brwi! Wyglądają, jakbyś je narysował ekierką i markerem permanentnym. Prawdziwe Insta-brows.Mało brało, a bym w nich wystąpił w moim Mannequin Challenge. Pamiętasz to? Staliśmy w salonie przez trzy minuty bez ruchu, a w tle leciało „Black Beatles”. Przestań, ja wtedy co rano robiłam konturowanie twarzy tak mocne, że po południu tynk mi odpadał od uśmiechania się.Dobra, nie narzekaj. Przynajmniej nie szukałaś rzadkiego Pokémona w krzakach pod posterunkiem policji.Szukałam. I prawie go złapałam, dopóki nie padł…
Amerykańscy naukowcy szukali najstarszego człowieka na świecie. Dotarli do informacji, jakoby gdzieś na Syberii mieszkał człowiek mający 187 lat. Wyruszyli z ekspedycją, szukali i znaleźli. Pytają:– Ile pan ma lat?– W tym roku kończę 188.– Pan musi iść z nami! Będzie pan sławny!– Nie wiem czy mnie tata puści.– Tata?! A gdzie jest pana tata?– Poszedł z dziadkiem na ryby.
Zenek i Jola są małżeństwem od dwudziestu lat, a ich relacje opierają się na twardych zasadach i pełnej rozdzielności majątkowej. Pewnego wieczoru, tuż po wyjątkowo rutynowym i nudnym zbliżeniu, Jola przeciąga się leniwie i mówi: – Wiesz Zenek, słyszałam, że od przyszłego roku fiskus wprowadza nowy podatek od udanego życia seksualnego. Płaci się go proporcjonalnie do czerpanej przyjemności. Zenek patrzy na nią zdziwiony, a ona dodaje złośliwie: – Ja tam pewnie dostanę wysoki zwrot, ale ciebie, kochany, to ten podatek po prostu zrujnuje!
– Czy Pani pije, panno Jolu?– Nie Panie Zenonie– A to dlaczego złociutka?– Mam problemy z nogami– Uginają się?– Nie, rozkładają …
Rozmawiają dwie koleżanki po fachu o swoich planach na przyszłość. Jedna mówi z rozmarzeniem:– Słuchaj, oszczędzam każdy grosz, bo chcę w końcu rzucić tę robotę, wyjechać na wieś, kupić dom i zostać szanowaną ogrodniczką.Druga patrzy na nią z niedowierzaniem i pyta:– Ogrodniczką? A co ty niby wiesz o uprawie roślin?Na co ta pierwsza wzrusza ramionami:– No jak to co? Przecież od dziesięciu lat zawodowo sprawiam, że ogórki twardnieją, a kapusta sama wpada do portfela!
Siedzi pani lekkich obyczajów na krawężniku i płacze. Przechodzi obok staruszka i pyta:– Dziecko, dlaczego tak szlochasz?– Ach, babciu… – odpowiada dziewczyna – profesja mi podupada, konkurencja ogromna, a na dodatek właśnie skradziono mi torebkę z całym dziennym utargiem!Staruszka wzdycha z empatią, wyciąga z portfela 50 złotych i mówi:– Masz, córeczko, kup sobie coś do jedzenia. A tak z ciekawości… ile teraz bierzecie za taką „miłość”?Dziewczyna ociera łzy, patrzy na banknot i odpowiada:– No, babciu… dla stałych klientek to dzisiaj masz promocję, ale normalnie musiałabyś jeszcze trochę dorzucić!
Rozmawia dziadek z Jasiem. – Dziadku, jak wy dawniej żyliście? Nie było internetu, smartfonów, TikToka, Netflixa ani nawet Wi-Fi… Jak wy się w ogóle nie nudziliście? Dziadek uśmiecha się pod nosem i mówi: – Normalnie, wnuczku. Mieliśmy coś, co nazywało się „wychodzenie na dwór”. – Na dwór? To jakaś nowa aplikacja, Dziadku? – Nie wnusiu, to taka przestrzeń 3D poza domem. Miała niesamowitą grafikę, pełną interakcję z innymi użytkownikami i tylko jedną wadę… – Jaką dziadziu? Słaby zasięg? – Nie Jasiu, nie dało się jej wyłączyć, jak zaczęło padać, a „ładowanie baterii” odbywało się przy pomocy chleba ze śmietaną i cukrem.
Spotyka się dwóch kumpli w drink barze – Zenek coś ty taki dzisiaj zniesmaczony? – Masakra , oglądałem z żoną film porno i nagle teściowa otworzyła drzwi do pokoju – Nie przesadzaj Zeniu to nic takiego, przecież przyłapała was tylko na oglądaniu – Stary, ona te drzwi w tym filmie otworzyła.
Na tydzień przed ślubem, Jola zwraca się do swojego przyszłego męża Zenka: – Zenku szczerość i wierność to podstawa małżeństwa dlatego chcę otwarcie wyznać ci wszystkie moje grzechy. Narzeczony jest mocno zdziwiony. – Przecież wczoraj wyznałaś mi Jolu wszystkie swoje grzechy! – Są nowe Zenku.
Do seksuologa przychodzi młoda para. – Czy Pan doktor nie zechciałby popatrzeć jak odbędziemy stosunek? Doktor spogląda na nich zaskoczony, ale wyraża zgodę. Kiedy para skończyła, doktor mówi: – Nie widzę żadnej nieprawidłowości w Państwa stosunku. Para zapłaciła za wizytę sto złotych i wyszła. Identyczna sytuacja powtarzała się przez kolejne parę tygodni. Wreszcie doktor nie wytrzymał i pyta: – Co dokładnie chcecie sprawdzić? – Niczego nie chcemy sprawdzać Panie doktorze – odpowiada chłopak, nie mamy mieszkania hotel kosztuje dwieście złotych a u Pana robimy to za sto złotych, z czego NFZ zwraca mi siedemdziesiąt.
Musiałem przeprowadzić ciężką rozmowę z własnym synem na temat porno w internecie. Jedyne, co z siebie wydusiłem, to: – Wiesz jak jest, czasy były ciężkie byłem młody, potrzebowałem pieniędzy i było bardzo zimno…
W barze spotkałem atrakcyjną pięćdziesięciolatkę, pomyślałem sobie, że jeżeli ma córkę to pewnie wygląda ona naprawdę super.Wypiliśmy razem kilka piw i wreszcie zapytała, czy miałem kiedyś trójkącik z matką i córką.Brzmiało nieźle i ciekawiło mnie, jak wygląda jej córka, więc powiedziałem „Nie, nigdy nie miałem”. -To w takim razie dzisiaj będzie twoja szczęśliwa noc”.Poszliśmy więc do jej domu. Już byłem bardzo napalony. Ona zapaliła światło, stanęła przy schodach na piętro i zawołała:„Mamo! Śpisz?”
Noc zapada, a w domu panuje cisza – przynajmniej do momentu, gdy rodzice zauważają, że ich nastoletni syn próbuje wymknąć się z domu z latarką. – Dokąd to?! – pytają.– Na randkę. – przyznał syn.– Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem latarki. – zakpił ojciec.– No i popatrz na co trafiłeś.
Pani nauczycielka pyta:– Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?– 8.– A ile będziesz miał w następne?– 10.– Siadaj, pała!– Niech to szlag, pała w urodziny.
Po kilkumiesięcznej namiętnej znajomości dziewczyna pyta swego wybranka:– Znamy się już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie?– Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu to jest niemożliwe. Żona z dziećmi wyjechała do teściów.
Spotykają się dwie przyjaciółki.– Jak leci?– Znakomicie! Moje kochanie obiecało kupić mi futro z norek.– Jestem pod wrażeniem!– … i jeszcze kupi mi Jaguara!– Jestem pod wrażeniem!– … i jeszcze razem pojedziemy na Wyspy Kanaryjskie!– Jestem pod wrażeniem!– A co nowego u Ciebie?– Uczę się w szkole dobrych manier.– A czego Was tam uczą?– No na przykład wczoraj, na ostatnich zajęciach uczyli nas jak zamiast ”Nie pier.ol” mówić ”Jestem pod wrażeniem”.
Goła atrakcyjna kobieta wieczorem na ulicy zatrzymuje taxi, wsiada i podaje swój adres domowy. Kierowca cały czas zerka do lusterka.– Co gołej baby pan nie widział? – pyta kobieta.– Widziałem, widziałem, tylko cały czas zastanawiam się, skąd pani wyciągnie pieniądze za ten kurs?
Do kawiarni przychodzi koń i zamawia wodę mineralną.– 10 zł – mówi kelner.Koń płaci i powoli pije.– Nieczęsto widujemy tu konie… – zagaduje zaciekawiony kelner.– Nic dziwnego, 10 zł za wodę!?