Jutro Ci upiorę
Mąż kładzie się do łóżka i szepcze do żony:– Nie mam slipek.– Śpij nie marudź, jutro Ci upiorę.
Mąż kładzie się do łóżka i szepcze do żony:– Nie mam slipek.– Śpij nie marudź, jutro Ci upiorę.
Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi światło, potem znów je zapala.– Co ty robisz? – pyta go żona.– Przecież przewracać kartki można i po ciemku.
Rodzina kowalskich jedzie na wakacje.– Stop! – krzyczy nagle pani Kowalska.– Zapomniałam wyłączyć żelazko! Musimy wracać, inaczej spali się nam dom!– Spokojnie, kochanie – mówi jej mąż – Nie będzie pożaru. Właśnie przypomniałem sobie, że nie zakręciłem kranu w łazience!
Początkująca śpiewaczka operowa pyta męża:– Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy śpiewam?– Bo nie chce, żeby sąsiedzi myśleli że cię bije.
Żona wróciła z wczasów.– Czy byłaś mi wierna? – dopytuje się mąż.– Tak samo jak ty mi…– No, moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy.
– Jaki prezent dałeś żonie z okazji rocznicy ślubu?– Kupiłem wycieczkę na Cypr.– A jaki prezent ona dała Tobie?– Pojechała.
Przychodzi syn do ojca i mówi:– Tato, zakochałem się! Umówiłem się na randkę ze świetną dziewczyną!– Gratuluję, synu. Kim ona jest? – odpowiada ojciec.– To Sandra, córka sąsiadów.– Muszę ci coś powiedzieć, ale obiecaj, że nie powiesz mamie! Sandra jest twoją siostrą.Chłopak oczywiście się wycofał. Po kilku miesiącach przychodzi do ojca:– Tato, znowu się zakochałem, a ona jest jeszcze ładniejsza!– To świetnie, synu. Kim ona jest?– To Asia. Córka sąsiada.– Och… Ona też jest twoją siostrą.Sytuacja powtórzyła się kilka razy, syn zdenerwował się na ojca i poszedł na skargę do matki.– Mamo, jestem taki zły na ojca! Zakochałem się w sześciu dziewczynach, ale nie mogłem się z nimi umawiać, bo…
„Przed wojną polski rolnik nie mial nic, teraz ma dwa razy więcej” (to też podobno tow. Wieslaw).
Do kawiarni na Starym Mieście wpada odrobinę podchmielony facet, zamawia buteleczkę szampana i wrzeszczy na całe gardło:– Szczęśliwego Nowego Roku!– Zwariował pan? – ucisza go barman.- Teraz w połowie lutego składa pan wszystkim życzenia noworoczne?– O Rany! – mówi w zadumie facet. -A to się moja żona wścieknie. Jeszcze nigdy nie wracałem tak późno z przyjęcia Sylwestrowego.
Żona dzwoni do męża :– Marian, kochanie w naszym samochodzie lusterko odpadło .– Jak to się stało ?– Policjant napisał w protokole, że dachowałam.
– Coś taka smutna, Marysiu?– Mąż ode mnie odszedł.– I ch*j z nim!– W tym właśnie problem…
Podczas dłuższego wyjazdu żona kontrolnie dzwoni do męża:– Karmisz kota?– Tak.– A rybki?– Kochanie… To nie był łatwy wybór.
– Wiesz kochanie – mówi mąż do żony. – Jesteśmy już 20 lat po ślubie, ale jeszcze nigdy nie zrobiłaś mi takiej dobrej kawy!– Zostaw, to moja!
– Coś taki pochmurny?– Zły horoskop… O, patrz: „Wodnik może dowiedzieć się o zdradzie bliskiej osoby”.– Przecież jesteś Lwem.– Ale żona jest Wodnikiem.
Rozmawiają dwie koleżanki:– No jak tam ten twój Władek? Ciągle traci forsę na kasyno i dziwki?– Nie. Ja z nim poważnie porozmawiałam. Nie pije, nie pali, na dziwki nie chodzi, forsy w ogóle nie wydaje. Leży sobie cichutko i spokojnie na OIOMie!
Jadłem obiad z koleżanką z pracy, kiedy do restauracji weszła moja żona:– To moja żona, muszę się ukryć!– Nie bądź głupi, dlaczego miałaby być podejrzliwa o osobę, z którą pracujesz?– Będzie. Myśli, że nie żyję od 1995 roku.
Zmordowany grabarz wraca do domu. Ciężko siada na krześle i oznajmia żonie:– Zmieniam zawód!– Dlaczego? – pyta żona.– Dzisiaj był pogrzeb znanej artystki. Dostała takie brawa, że musieliśmy opuszczać trumnę dziesięć razy!
Do lekarza przychodzi facet:– Panie doktorze, od kilku dni mam ten sam koszmarny sen: po pokoju goni mnie teściowa z krokodylem. Nie mogę zapomnieć tego śmierdzącego oddechu, koślawych żółtych zębów…– To faktycznie wygląda bardzo groźnie – przerywa lekarz.– Właśnie! A krokodyl wygląda jeszcze groźniej.
Mistrz w pchnięciu kula do trenera:– Dziś muszę pokazać klasę… na trybunie siedzi moja teściowa.– E! nie dorzucisz…
Przychodzi Jasio do przedszkola i pyta się pani:– Czy dzieci mogą mieć dzieci?Pani odpowiada:– W żadnym wypadku!Jasio odwraca sie do Małgosi i mówi:– I widzisz głupia!