Rower Teściowej
Jedzie pan samochodem, widzi teściową na rowerze i mówi:– Gdzie teściowa jedzie.– Na cmentarz.Na to zięć:– A kto rowerek odprowadzi.
Jedzie pan samochodem, widzi teściową na rowerze i mówi:– Gdzie teściowa jedzie.– Na cmentarz.Na to zięć:– A kto rowerek odprowadzi.
Idzie niewidomy z psem przewodnikiem! Pies był kiepski bo wprowadził go w najgorszy ruch, prosto na ulicę. Auta hamują, pisk opon, zamieszanie. Facet w końcu przeszedł. Stanął na brzegu chodnika i daje psu ciastko. Ktoś to zauważył i dziwi się:– Co pan głupi! Pies mało pana nie zabił a pan mu daje ciastko!Na to niewidomy:– Jak mu daję ciastko to wiem gdzie ma głowę i wiem, że mam go z drugiej strony w dupę kopnąć!
– Mamo, nie wyobrażasz sobie co się stało! Strasznie się pokłóciliśmy!!! Coś strasznego…– Spokojnie, córeczko, nie denerwuj się. W każdej rodzinie zdarzają się czasem konflikty…– Tak, wiem. Ale co zrobić z trupem…
– Nie macie żadnej atrakcji dla zagranicznych gości?– Mieliśmy, ale tydzień temu wyszła za mąż.
Jak zająć blondynkę przez cały dzień?– Wpuścić ją do okrągłego pokoju i kazać jej usiąść w rogu.
Idzie blondynka ulicą, nagle zaczepia ją jakiś facet i pyta:– Dlaczego pani ma jeden czarny but, a drugi biały?Blondynka mu odpowiada:– Tylko takie buty w sklepie sprzedawali, proszę pana. Ale najgorsze jest to, że ja dwie pary takich mam.
Ładna kobieta cieszy innych mężczyzn.Brzydka kobieta cieszy inne kobiety.
Dlaczego blondynka liże szkiełko od zegarka?– tic tac to tylko dwie kalorie!
Na ślubie ksiądz zadał mi pytanie:– Czy bierzesz tę oto dziewczynę za żonę?– Tak – odpowiedziałem.Ksiądz zmierzył wzrokiem moją narzeczoną.– Może zapytam jeszcze raz?
Jasio zwierza się potajemnie koledze:– Wydaje mi się, że moi rodzice już mnie nie kochają.– Dlaczego tak twierdzisz?!– Dają mi dziwne zabawki do kąpieli.– Spokojnie, do kąpieli różne rzeczy się bierze.– No tak… ale, że toster!?
„Nie podoba mi się ich brzmienie. Gitarowe zespoły to już przeszłość” – Dick Rowe, szef wytwórni płytowej Descca, odrzucając taśmę demo grupy The Beatles 1962 r.
„Przed wojną polski rolnik nie mial nic, teraz ma dwa razy więcej” (to też podobno tow. Wieslaw).
Żona: – Kochanie, chodź pójdziemy się gdzieś zabawić wieczorem!Mąż: – Super, chętnie! Ale jak wrócisz do domu przede mną – to zostaw w przedpokoju włączone światło.
„Bezinteresowna przyjaźń może istnieć tylko między ludźmi o jednakowych dochodach” – Paul Getty.
Pacjent pyta się lekarza:– Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsenności?– Tak, ale najpierw trzeba ustalić i zlikwidować jej przyczynę.– Lepiej nie. Żona jest bardzo przywiązana do naszych dzieci.
Noc poślubna. Pan młody stanął w oknie, gapi się i wzdycha. W końcu panna młoda pyta co się dzieje. A on:– mówią że noc poślubna jest taka piękna, a tu leje i leje…
Mąż wraca z delegacji i od razu do szafy. Otwiera… a tu nie ma z kim się napić.
„Potrzeba dwóch lat, aby nauczyć się mówić; pięćdziesięciu, aby nauczyć się milczeć.” – Ernest Hemingway.
„Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś – praktycznie biorąc – nikt już nie jest zdrowy” – Bertrand Russell.
– Czemu jesteś taki smutny? – zapytuje młodego człowieka przyjaciel.– Żona zabrała wszystkie pieniądze i odeszła.– Nie rozpaczaj. Bywa gorzej. Moja zabrała wszystkie pieniądze i została.