Blondynka W Rogu
Jak zająć blondynkę przez cały dzień?– Wpuścić ją do okrągłego pokoju i kazać jej usiąść w rogu.
Jak zająć blondynkę przez cały dzień?– Wpuścić ją do okrągłego pokoju i kazać jej usiąść w rogu.
Przychodzi baba do lekarza logopedy. Jąka się, sepleni, charcze, jęczy i wyje, ma łzy w oczach, aż w końcu udaje jej się wykrztusić:– Panie doktorze… Co mi jest?– Trudno powiedzieć.
Jeśli blondynka i brunetka wypadną razem z okna wieżowca, która szybciej spadnie?– Brunetka. Blondynka parę razy zatrzyma się by spytać o drogę…
– Dlaczego blondynka nie była zadowolona ze swej podróży do Londynu?– Dowiedziała się, że Big Ben to tylko zegar.
Idzie sobie żółw, spotyka drugiego bez pancerza. Pyta:– Co Ci się stało?– Aaa… uciekłem z domu.
Pracodawca wprowadził zasadę, żeby wszystkie jego pracownice chodziły w żakietach firmowych. Musiał więc im je kupić, a wcześniej wziąć od nich wymiary. Żeby nie krępować ich zanadto, wyznaczył jedną z nich – blondynkę – aby zebrała dane od wszystkich i przedstawiła mu tabelę zbiorczą, bez wyszczególniania konkretnych osób. Blondynka przynosi mu po jakimś czasie wyniki. Pracodawca czyta i krzyczy:– Co to do diabła ma być: łączny obwód w pasie 12 metrów 45 centymetrów?!
Rozmawiają dwie blondynki, nagle jedna mówi:– Kurcze, dzwoni mi w głowie.– To odbierz, ja poczekam.
Wczoraj w knajpie jakiś koleś zaczął zarywać do mojej kobiety jak poszedłem do kibla.Jak to zobaczyłem to podszedłem do niego i mówię:– Weź gościu wypier*alaj stąd, najlepiej to skocz se z mostu albo pod autobus.Koleś się ulotnił, a moja kobieta zachwycona:– Bardzo mi się podoba jak jesteś o mnie zazdrosny.A ja do niej– Nie o to chodzi, po prostu przedstawiłem mu kilka lepszych opcji niż twoje towarzystwo.
Czym różni mózg blondynki od kieszeni dresiarza? – W kieszeni dresa jest więcej komórek.
Przychodzi chłopak do spowiedzi:– Proszę księdza, uprawiałem sex oralny.– O! Ciężki grzech. A z kim?– Nie mogę księdzu powiedzieć .– Może z Kryśką od Zarębów?– Nie.– A może z Kaśką od Kowali?– Nie.– Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!– No naprawdę nie mogę, proszę księdza.– To może z Zośką od Graboszy?– Nie.– Idź, nie dam ci rozgrzeszenia.Wychodzi chłopak z kościoła – czekają na niego kumple.– I co? Dostałeś rozgrzeszenie? – pytają.– Nie, ale namiarów parę mam.
Kobieta i mężczyzna baraszkują w łóżku. Nagle słychać pukanie do drzwi.– Och, to na pewno mój mąż!On w panice wskakuje pod łóżko.Po chwili jednak wyłazi i otrzepując kurz, mówi:– No, żono… Chyba oboje mamy zszargane nerwy…
Dlaczego blondynka bierze linijkę do łóżka? – Żeby zmierzyć, jak długo spała!
W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem:– Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?
Wchodzi blondynka do sklepu i pyta się:– Co to jest, takie duże i czerwone?– Jabłka, proszę pani – odpowiada uprzejmie sprzedawca.– To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować.Sprzedawca pakuje jabłka.– A co to jest, takie kudłate i brązowe? – pyta blondynka.– To jest kiwi.– Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować.Sprzedawca jest trochę sfrustrowany, ale pakuje…– Proszę pana, a co to takie małe i czarne?– Mak, ale cholera nie jest do sprzedania.
Jedzie pan samochodem, widzi teściową na rowerze i mówi:– Gdzie teściowa jedzie.– Na cmentarz.Na to zięć:– A kto rowerek odprowadzi.
Blondynka stoi przy kiju wbitym do ziemi i z trudem próbuje go zmierzyć.Po pewnym czasie podchodzi do niej facet, wyrywa kij, kładzie go na ziemi i pomaga jej go zmierzyć.Blondynka na to:– Ale proszę pana, chciałabym sprawdzić jaki ten kij jest wysoki, a nie jaki jest długi…
Blondynki grają w brydża ostro licytując:– Pas.– Pas.– Dzwonek.– To ja pójdę otworzyć.
– Kochanie, powiedz mi coś, żebym się poczuła taka bardziej kobieca.– Nie potrafisz parkować.
Blondynka pracuje w hotelu jako sprzątaczka. Jej szefowa mówi:– Posprzątaj windę.– Na wszystkich piętrach?
Jasio zwierza się potajemnie koledze:– Wydaje mi się, że moi rodzice już mnie nie kochają.– Dlaczego tak twierdzisz?!– Dają mi dziwne zabawki do kąpieli.– Spokojnie, do kąpieli różne rzeczy się bierze.– No tak… ale, że toster!?