Lustereczko
Do sklepu mięsnego wchodzi facet i pyta sprzedawcę:– Przepraszam pana, czy to na wystawie to świński ryj?– Przykro mi bardzo, to lustro.
Do sklepu mięsnego wchodzi facet i pyta sprzedawcę:– Przepraszam pana, czy to na wystawie to świński ryj?– Przykro mi bardzo, to lustro.
Żona drze się na męża:– W swoim życiu miałam tylko dwóch prawdziwych mężczyzn!– Tak? I niby kim jest ten drugi?– Ty nawet pierwszego nie znałeś!
Rozmawiają dwie przyjaciółki:– Wytłumacz mi jak to jest. Jesteś zaręczona z piekarzem, a często widuję cię z tym przystojnym rzeźnikiem.– No cóż, nie samym chlebem człowiek żyje.
– Kochany Panie doktorze, mam depresję.– Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.– Ale ja beton mieszam.
Mąż z żoną oglądają horror w telewizji. Na ekranie pojawia się wampir ociekający krwią.– O matko! – krzyczy żona.– Teściowa? Faktycznie, trochę podobna…
Spotykają się dwie sąsiadki:– Wiesz, mój syn ma trzy miesiące i już siedzi!– Tak, a za co?
Dyrektor do sekretarki:– Czy dała pani ogłoszenie, że szukamy nocnego stróża?– Dałam.– I jaki efekt?– Natychmiastowy… Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.
Policjant na komisariacie sporządza protokół. Pyta kolegi:– Jak się pisze „róże”?– To akurat wiem, bo moja żona ma na imię Róża. U zamknięte i Z z kropką – odpowiada kumpel.– Ok. Dzięki – mówi radośnie policjant i pisze dalej: „Podejrzany wszedł na balkon po róże spustowej.”
Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w ręku teczka. Kierownik krzyczy:– Czyście Kowalski zwariowali, nago do pracy?!Kowalski:– Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej znajomej. W pewnym momencie gaśnie światło i słychać hasło – krawaty na żyrandol. Światło się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu. Gaśnie światło, hasło – Panie do naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu gaśnie światło, hasło – Panowie do naga. Zapala się – Panowie nago. Gaśnie po raz kolejny, hasło – Panowie do roboty…No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem.
Lekarz wypisując chorego po operacji– Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie– A co Z seksem?– Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!
Na poboczu autostrady blondynka w mini wypina swoją pupę wymieniając koło w swoim samochodzie.Zatrzymuje się policjant I najdelikatniej jak umie zwraca uwagę:– Rozumiem, że jest Pani zdenerwowana, ale stoi Pani niebezpiecznie wyeksponowana na poboczu, a ja coś nie widzę trójkąta.– No.. Bo.. Ja.. Mam wydepilowany – zarumieniło sie dziewczę.
Spotyka się dwóch kumpli. Jeden pyta drugiego:– Słuchaj Zenek, czy byliście z żoną na wycieczce we Francji?– Nie, tutaj jakiś świnia ją tego nauczył!
Tata do synka:– Matka skarży się, że nie słuchasz co się do ciebie mówi– Ale tato…– Nie tłumacz się, tylko powiedz jak tego dokonać.
Szef poprosił mnie o jakiś dobry żart.– Nie mogę, jestem zajęty. -powiedziałem.Szef:– Hahaha, dawaj jeszcze jeden.
Małżeństwo wychodzi z kina po miłosnym filmie. Siadają na ławce w parku i całują się na całego. Podchodzi policjant:– Proszę państwa, to jest zabronione w miejscu publicznym. Otrzymujecie mandat. Pan 50 zł, pani 500 zł.– Dlaczego ja tylko 50 zł? – pyta mąż.– Pana widzę tu pierwszy raz – odpowiada policjant.
Pewna para, która wybrała się na wystawę malarską, zatrzymała się na dłużej przy jednym z obrazów. Obraz przedstawiał trzech bardzo czarnych i kompletnie nagich mężczyzn: dwóch miało czarne penisy, ale ten środkowy – różowego. W czasie gdy tak stali zastanawiając się nad symboliką dzieła podszedł do nich malarz.– Mogę wam pomóc z tym obrazem? Jestem tym, który go namalował.– Bardzo nam się podoba to dzieło, ale kompletnie nie rozumiemy dlaczego namalowałeś trzech Murzynów na ławce i środkowy ma różowego penisa podczas gdy dwaj pozostali mają czarne.– Oo… Zinterpretowaliście mój obraz zupełnie niewłaściwie… To nie są Murzyni, to są górnicy, a ten pośrodku był na obiedzie w domu.
Przychodzi młoda baba do lekarza:– Panie doktorze, przede wszystkim muszę powiedzieć, że jestem jeszcze dziewicą.– To wspaniale, bo ja właśnie jestem lekarzem pierwszego kontaktu!
– Jeśli dobrze panią rozumiem, państwa współżycie seksualne nie układa się najlepiej…– Tak. Mój mąż to prawdziwe zwierzę, chce się kochać co miesiąc.
Żona żegnając się z mężem, poucza go jak ma się zachowywać na wyjeździe integracyjnym:Pamiętaj: nie chodź do późna z koleżkami, nie pij, nie tańcz z innymi kobietami, nie szukaj przygodnych znajomości…Coś jeszcze???I baw się dobrze!
Było sobie małzeństwo, które wyjechało z domu na wakacje. W czasie drogi żona zdenerwowana mówi do męża:– Mężulku, chyba zapomniałam wyłączyć żelazko!Mąż mówi:– Nie martw się. Bo ja zapomniałem zakręcić kran.