Przejdź do treści

Mechanika stosowana

Mechanik przyłapał żonę na „testowaniu” nowego sąsiada. Obejrzał ich chłodno, splunął na podłogę i mówi:
– No i co ty tu odstawiasz? Przecież widzę, że tu jest duży luz w sworzniu, a uszczelka pod głowicą ewidentnie puszcza.
– To nie tak, jak myślisz! – piszczy żona.
– Kobieto, tu jest przebieg kręcony, wtryski leją, a ty mi wmawiasz, że to autoryzowany serwis? Dla mnie ten model jest po dzwonie, szkoda całkowita. Pakuj manatki, bo ja w ten złom już ani złotówki nie dołożę.