Przejdź do treści

Zenek spotyka kumpla w barze. Kumpel pyta:
– Zenek, słuchaj, podobno mąż twojej kochanki cię dorwał?
– No, dorwał.
– I co, zbił cię?
– Gorzej… kazał mi zostać i dokończyć za niego układanie paneli, bo stwierdził, że skoro i tak tu mieszkam, to czas zacząć dokładać się do czynszu.