Przejdź do treści

Wraca Zenek z delegacji i biegnie prosto do sypialni. Wygłodniały, szybko ściąga z siebie ubrania i nie zapalając światła kocha się z żoną przez dwie godziny. Potem idzie się czegoś napić do kuchni, a tam… żona siedzi!
– Czekaj, czekaj… to z kim ja tam w sypialni przez dwie godziny?
Żona wbiega do sypialni i krzyczy:
– Mamo! z własnym zięciem, czemu nie powiedziałaś, że to nie ja?
– Przecież wiesz, córeczko, że ja z tym draniem od dwóch lat nie rozmawiam.