Przejdź do treści

Pijak

Porwany

Żona pyta męża, który wrócił nad ranem:– Gdzie byłeś przez całą noc?!– Kochanie, nie uwierzysz… Szedłem do domu, kiedy nagle napadli mnie kosmici! Wciągnęli mnie na statek, badali moją inteligencję przez osiem godzin i dopiero teraz mnie wypuścili.– Pijany jesteś czy co? Przecież czuć od ciebie wódkę!– No właśnie o tym mówię! Jak zobaczyli wyniki badań, to z rozpaczy zaczęliśmy pić razem.

Trzeźwy Jak Codzień

Zenek jak zwykle wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy od progu: Codziennie wieczorem wracasz pijany! – Jesteś bardzo niesprawiedliwa kochanie! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliłaś mnie za to, że wychodzę trzeźwy!  

Ktoś jest w łóżku z Twoją żoną

Po zaliczeniu wielu barów w miasteczku dwaj przyjaciele bez grosza postanawiają udać się do mieszkania jednego z nich celem wypicia po piwku.Przed drzwiami mieszkania jeden mówi: Musimy zachowywać się cicho… Jest już po dwudziestej drugiej i żona z pewnością już śpi!Wchodzą do przedpokoju. Jeden poszedł do kuchni, a drugi zagląda do sypialni. Po chwili wpada do kuchni i szepcze…– Ktoś jest w łóżku z Twoją żoną!– Ciszej! Mamy tylko po jednym piwie na głowę !

Zenek ostro zabalował

Zenek ostro zabalował i wraca do domu. Po drodze wpada na szatański pomysł – będzie kopulował z żoną. Wchodzi do domu, rozbiera się w korytarzu. Zagląda do sypialni – żonka śpi, tyłeczek wystaje poza kołdrę, idealnie! Wchodzi do środka, gramoli się do łóżka i słyszy:– Zenek, jesteś kompletnie napruty.– Wcale że nie! – dzielnie broni się nasz bohater. – Dlaczego tak twierdzisz?– Bo mieszkasz piętro wyżej…

Biolokacja

Wraca pijany Zenek z kumplem Antkiem z imprezy.Wpadają na chwilę do domu Zenka.Pijany Zenek korzystając z okazji oprowadza kumpla po mieszkaniu.– Patrz Adasiu. To jest moja kuchnia, a to łazienka – mówi bełkocząc Zenek.Antek również bełkocząc odpowiada:– Zenuś – ładną masz kuchnie i łaazienkę.– To jest pierwszy pokój, o tutaj śpi moja córka, a tu mój synek.– Zenuś ładną masz córeczkę i synka.– A to jest sypialnia, łóżko, moja żona, a ten obok to ja.

Nowa siostra

O trzeciej w nocy wraca kompletnie pijany mąż do domu i ciągnie za sobą jakąś panienkę.– Zenek? Co się stało? Gdzie byłeś i o której ty wracasz? I kto to jest ta pani?– Cicho kobieto! Ja jej powiedziałem, że ty moją siostrą jesteś…

Trunkowa Żona

– Grażyna, mam już dość! Ty ciągle pijana jesteś! Chcę rozwodu!– Boże….to ja wyszłam za mąż?!

Zenek Kupuje Auto

Dzień dobry, rozmawiam z panem Zenkiem?- No.- Panie Zenku, tu salon Toyoty.- No?- Nadszedł pański samochód, może pan odebrać.- Jaki, kurna, samochód?- Toyota Prado.- Jaka, kurna, Toyota Prado?- No srebrzysta, metalic, zgodnie z życzeniem. Wniósł pan 70% zaliczki…Zenek, zakrywszy słuchawkę, rzucił za siebie:- Stary, my tych pieniędzy nie przepili! Auto my kupili!

W Pracy

Na budowie:– Ile razy mam powtarzać, że w pracy nie pijemy?– A kto tu niby pracuje Panie Majster?

Dała Bo Piła

Nawalony Zenek wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce.Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień.Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły.W końcu podchodzi do żony i pyta:– Gdzie piła?Żona wystraszona odpowiada:– U sąsiada.– A dlaczego dała sąsiadowi?Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:– Dała, bo piła…

Telefon Z Lizbony

Dwóch Rosjan piło wódkę, w pierwszy dzień wypili dziesięć butelek, w drugi piętnaście butelek, na trzeci dzień zabrakło im alkoholu i postanowili go poszukać. Pili niedaleko lotniska więc było ono miejscem, od którego zaczęli. Znaleźli tam dwie duże beczki z paliwem lotniczym. Jeden z nich powąchał i mówi do drugiego:– Ty, stary pachnie jak wódka.Drugi posmakował i mówi:– Smakuje jak wódka.– No to dawaj, rozpijemy.Wypili dwie beczki i na drugi dzień, jeden Rusek dzwoni do drugiego i pyta:– Stary byłeś już w kiblu?– Jeszcze nie, a o co?– Jak pójdziesz, to złap się czegoś mocno, bo ja z Lizbony dzwonię.

Drogi Alkohol

– Tato, w telewizji mówili, że alkohol podrożeje. Czy to oznacza, że będziesz mniej pił?– Nie, to oznacza, że będziesz mniej jadł.

Zapłakany Prysznic

Poranek. Skacowany mąż i nadąsana małżonka siedzą przy stole. Ponura cisza. W końcu małżonka nie wytrzymuje:– Ale wczoraj wróciłeś nachlany!– Ja?! Wcale nie byłem taki pijany!– Nie?! A kto w łazience błagał prysznic, żeby przestał płakać?!!!

Obok Jubilera

Żona dzwoni do męża:– Gdzie ty znowu siedzisz?!– Pamiętasz, kochanie, tego jubilera, u którego widziałaś taki piękny naszyjnik ostatnio?– Tak, najdroższy…– No, to ja piję w barze obok.