Przejdź do treści

Lekarz

Ziemniaki Na Zimę

Przychodzi baba do lekarza.– Panie doktorze, chciałam…– Proszę się rozebrać.Gdy kobieta się rozebrała, lekarz pyta:– No i co pani dolega?– Nic, ja chciałam tylko zapytać, czy pan doktor nie potrzebuje ziemniaczków na zimę…

Zegarek

Lekarz ogląda zdjęcie rentgenowskie pacjenta i ogromnie się dziwi.– Panie, masz pan zegarek w żołądku! To nie sprawia panu żadnych problemów?– Jasne ze sprawia. Zwłaszcza przy nakręcaniu …

Zapłata Za Węgiel

Przychodzi baba do lekarza.Ten ją zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcudo płacenia.Baba zaczyna się rozbierać i powiada:– Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał:– „No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to”.Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, jednakże spojrzał na babę i zapytał:– Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?– Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.

Tylko Nie To

Lekarz mówi pacjentowi:– Zdiagnozowano u pana poważną chorobę.– Tylko nie to!– Ale dzięki zdrowej diecie i regularnym ćwiczeniom można ją pokonać.– TYLKO NIE TO!

Ostatnia Wola

Starszy facet miał poważne problemy ze słuchem już od dłuższego czasu. Poszedł więc do lekarza a ten przepisał mu aparat słuchowy, który wrócił choremu słuch w 100 procentach. Po około miesiącu facet wrócił do lekarza na wizytę kontrolną a ten:– Pański słuch jest doskonały, a Pańska rodzina musi być zachwycona.– Och, nic im nie mówiłem, tylko siedziałem sobie cicho jak zwykle i słuchałem rozmów. Ale nie jest dobrze bo już trzy razy zmieniłem testament.

Zły Stosunek

Bóg patrząc na grzeszną Ziemię zauważył zły stosunek społeczeństwa do lekarzy. Chcąc podnieść reputację całego personelu medycznego, zszedł na Ziemię i zatrudnił się jako lekarz w przychodni rejonowej. Pierwszy dzień pracy, siedzi w izbie przyjęć, przywożą mu sparaliżowanego chorego (20 lat na wózku inwalidzkim).Bóg wstaje, kładzie choremu na głowę swoje dłonie i mówi: – Wstań i idź!Chory wstaje, wychodzi na korytarz. Na korytarzu tłum oczekujących, wszyscy pytają:– No i jak nowy doktor?– Doktór jak doktór, k**wa nawet ciśnienia nie zmierzył…

Trzynasty Palec

Lekarz do pacjenta:– Ile pan widzi palców?– Hm…. Trzynaście?– Tak. Miał pan poważny wypadek. Niektóre z nich są pańskie. Potrafi pan zidentyfikować?

Aniołek

Przychodzi facet do psychiatry i upiera się, że umie latać. Psychiatra mu oczywiście nie wierzy, ale klient się upiera, że umie latać. Psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi lecieć. Facet bierze rozbieg, wylatuje. Robi parę kółek i wraca do gabinetu.Lekarz zachwycony pyta się czy on też mógłby tak polatać. Na co facet, że i owszem tylko trzeba szybko machać rękami.Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet:– Jak na anioła stróża to ze mnie niezły kawał drania.

Zapatrzony I Zamyślony

80-letni dziadek przyszedł do kardiologa. Po skończonym badaniu:– Cóż – powiedział lekarz. – Ma pan poważne szmery w sercu. Pali pan?– Nie.– Pije pan alkohol?– Nie.– Prowadzi pan życie seksualne?– Tak!– Myślę, że przez te szmery w sercu będzie pan musiał zrezygnować z jego połowy.Zdumiony dziadek pyta:– Ale z której połowy… Patrzenia czy myślenia?

Jasnowidz

– Panie doktorze, odkryłem że jestem jasnowidzem.Na to doktor:– A kiedy pan to odkrył?– W przyszły czwartek.

Pan Domu

Po zbadaniu pacjentki lekarz mówi do męża:– Pańska żona cierpi na manię wielkości. Czy w jej rodzinie były podobne przypadki?– Owszem. Teść był przekonany, że jest panem domu…

Zawodowcy

Dwóch kumpli w knajpie: piją i użalają się na sobą.W pewnym momencie jeden z nich wali :– Kurde stary, jak se pomyślę, jaki ze mnie inżynier …… to …. boję się do lekarza pójść.

Zaczniemy Od Rogów

– Panie doktorze mój mąż ma problemy w łóżku, mógłby pan coś zrobić żeby znowu był jak byczek?– Proszę się rozebrać– Rozebrać?– Tak, zaczniemy od rogów

Bez Reszty

Z gabinetu dentystycznego wypada pacjent.– Jak było? – pyta żona.– Dwa wyrwał.– Przecież tylko jeden cię bolał.– Nie miał wydać.

Flecik

Urolog do pacjenta:– I to żona pana tak urządziła widelcem? A jak pan oddaje mocz?– A wie pan panie doktorze znam parę chwytów na flet.

Ulotki

Przychodzi baba do lekarza:– Panie doktorze, co robić? Ludzie mnie na ulicy omijają szerokim łukiem!Lekarz spojrzał na kobietę i mówi:– Wyglądem pani nie odstrasza… Może trzeba się czasem wykąpać?– Kąpię się codziennie. Przecież muszę jakoś wyglądać przy tym rozdawaniu ulotek!

Drugi Etat

Przychodzi baba do lekarza. Po dokładnym badaniu lekarz mówi:– Długo pani nie pociągnie.– To samo powiedział mój znajomy weterynarz.– Ja też jestem weterynarzem.– To co pan tu robi?– A tak sobie dorabiam.