Kobieta idzie do lekarza i skarży się, że jej mąż traci zainteresowanie seksem. Lekarz przepisuje jej tabletkę, ale ostrzega, że to wciąż eksperyment. Każe dodać ją do napoju podczas kolacji, więc tego wieczoru właśnie to robi. Mniej więcej tydzień później wraca do lekarza i mówi: „Panie doktorze, tabletka zadziałała świetnie! Wsypałam ją do napoju, tak jak pan kazał! Nie minęło pięć minut, a on zerwał się na równe nogi, zgarnął całe jedzenie i naczynia na podłogę, złapał mnie, zerwał ze mnie wszystkie ubrania i zrobiliśmy to na stole!”. Lekarz mówi: „Przepraszam, nie wiedziałem, że tabletka jest tak silna! Producent chętnie pokryje wszelkie szkody”. „Nie” – odpowiada – „wszystko w porządku.…