Przejdź do treści

Mąż wraca wcześniej z pracy, wchodzi do sypialni i widzi żonę z dziwnie błogą miną. Przeszukuje mieszkanie, w końcu zagląda do szafy, a tam – ku jego zdziwieniu – siedzi miejscowy proboszcz.
– Ksiądz?! Tutaj?! – krzyczy zszokowany mąż. – Co ksiądz tu robi?!
Duchowny poprawia koloratkę, patrzy mu prosto w oczy i mówi spokojnie:
– Widzisz synu, obiecałem twojej żonie, że pomogę jej w poszukiwaniu wiary.
– W szafie?! – piekli się mąż.
– No tak. Szukaliśmy dowodów na to, że nawet w najciemniejszym miejscu może dojść do objawienia… A ty właśnie wystąpiłeś w roli „niewiernego Tomasza”, bo zamiast uwierzyć na słowo, musiałeś sam sprawdzić!