Dwóch policjantów zatrzymuje księdza jadącego na motorze z dość dużym bagażem z tyłu. – Co ksiądz wiezie? – pyta jeden z policjantów. – Bojler – odpowiada ksiądz. Pytający ciągnie swego kolegę na stronę i pyta szeptem: – Co to jest bojler? Na to drugi: – To Ty powinieneś wiedzieć, przecież przez dwa lata byłeś ministrantem.