Animozje
Pacjent wchodzi do gabinetu, a lekarz:– Proszę stanąć przy oknie i wytknąć język.– Ale dlaczego?– Aaa… Bo nie lubię tej baby, co mieszka naprzeciwko.
Pacjent wchodzi do gabinetu, a lekarz:– Proszę stanąć przy oknie i wytknąć język.– Ale dlaczego?– Aaa… Bo nie lubię tej baby, co mieszka naprzeciwko.
Przychodzi baba do lekarza.– Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyźni mówią mi, że mam pochwę jak studnia…– Proszę się rozebrać i na samolocik.Po chwili ostrożnie zagląda.– Nic dziwnego, …ego, …ego, …ego…
Młoda kobieta przyszła z problemem do psychiatry.– Panie doktorze, musi mi pan pomóc – mówi – Za każdym razem, kiedy poznam miłego faceta, kończę z nim w łóżku. A po wszystkim czuję się winna i mam depresję przez tydzień.– Rozumiem – lekarz kiwa głową – Chce pani, oczywiście, żebym wzmocnił pani silną wolę i tak rozwiązał problem.– Na miłość boską, nie! – krzyknęła kobieta – Chcę, żeby pan sprawił, żebym nie czuła się winna i zdołowana po wszystkim!
Przychodzi gruba baba do lekarza.Lekarz pyta:– Bierze pani te tabletki na odchudzanie?– Tak, biorę.– A ile?– Ile, ile… Aż się najem!
Lekarz mówi pacjentowi:– Zdiagnozowano u pana poważną chorobę.– Tylko nie to!– Ale dzięki zdrowej diecie i regularnym ćwiczeniom można ją pokonać.– TYLKO NIE TO!
Przychodzi baba do lekarza z piłą w plecach.– Oj panie doktorze proszę mi pomoc. Głowa mnie boli, a jak mnie suszy i jeść nic nie mogę….– To po co Pani piła ??
Wpada pielęgniarka do ordynatora:– Panie doktorze! Umarł pański symulant z siódemki!
Przychodzi baba do lekarza.Ten ją zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcudo płacenia.Baba zaczyna się rozbierać i powiada:– Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał:– „No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to”.Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, jednakże spojrzał na babę i zapytał:– Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?– Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.
Lekarz bada kobietę.– Potrzeba pani więcej rozrywki. Powinna pani robić coś na co ma pani największą ochotę.– Niestety – wzdycha kobieta – mam bardzo zazdrosnego męża…
Lekarz ogląda zdjęcie rentgenowskie pacjenta i ogromnie się dziwi.– Panie, masz pan zegarek w żołądku! To nie sprawia panu żadnych problemów?– Jasne ze sprawia. Zwłaszcza przy nakręcaniu …
Przychodzi baba do lekarza.– Panie doktorze, chciałam…– Proszę się rozebrać.Gdy kobieta się rozebrała, lekarz pyta:– No i co pani dolega?– Nic, ja chciałam tylko zapytać, czy pan doktor nie potrzebuje ziemniaczków na zimę…
Przychodzi facet do psychiatry i upiera się, że umie latać. Psychiatra mu oczywiście nie wierzy, ale klient się upiera, że umie latać. Psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi lecieć. Facet bierze rozbieg, wylatuje. Robi parę kółek i wraca do gabinetu.Lekarz zachwycony pyta się czy on też mógłby tak polatać. Na co facet, że i owszem tylko trzeba szybko machać rękami.Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet:– Jak na anioła stróża to ze mnie niezły kawał drania.
Starszy facet miał poważne problemy ze słuchem już od dłuższego czasu. Poszedł więc do lekarza a ten przepisał mu aparat słuchowy, który wrócił choremu słuch w 100 procentach. Po około miesiącu facet wrócił do lekarza na wizytę kontrolną a ten:– Pański słuch jest doskonały, a Pańska rodzina musi być zachwycona.– Och, nic im nie mówiłem, tylko siedziałem sobie cicho jak zwykle i słuchałem rozmów. Ale nie jest dobrze bo już trzy razy zmieniłem testament.
Lekarz do pacjenta:– Ile pan widzi palców?– Hm…. Trzynaście?– Tak. Miał pan poważny wypadek. Niektóre z nich są pańskie. Potrafi pan zidentyfikować?
Bóg patrząc na grzeszną Ziemię zauważył zły stosunek społeczeństwa do lekarzy. Chcąc podnieść reputację całego personelu medycznego, zszedł na Ziemię i zatrudnił się jako lekarz w przychodni rejonowej. Pierwszy dzień pracy, siedzi w izbie przyjęć, przywożą mu sparaliżowanego chorego (20 lat na wózku inwalidzkim).Bóg wstaje, kładzie choremu na głowę swoje dłonie i mówi: – Wstań i idź!Chory wstaje, wychodzi na korytarz. Na korytarzu tłum oczekujących, wszyscy pytają:– No i jak nowy doktor?– Doktór jak doktór, k**wa nawet ciśnienia nie zmierzył…
U okulisty:– Pańskie wyniki nie wyglądają za dobrze…– Mogę je zobaczyć?– Raczej nie….
Po zbadaniu pacjentki lekarz mówi do męża:– Pańska żona cierpi na manię wielkości. Czy w jej rodzinie były podobne przypadki?– Owszem. Teść był przekonany, że jest panem domu…
80-letni dziadek przyszedł do kardiologa. Po skończonym badaniu:– Cóż – powiedział lekarz. – Ma pan poważne szmery w sercu. Pali pan?– Nie.– Pije pan alkohol?– Nie.– Prowadzi pan życie seksualne?– Tak!– Myślę, że przez te szmery w sercu będzie pan musiał zrezygnować z jego połowy.Zdumiony dziadek pyta:– Ale z której połowy… Patrzenia czy myślenia?
Więc mówi pan, doktorze, że to jest 23 tydzień ciąży?– Tak, absolutnie.– Dokładnie 23, a nie 27?– Żadnych wątpliwości – 23 tydzień.– Boże… Nie za tego za mąż wyszłam…
– Panie doktorze, odkryłem że jestem jasnowidzem.Na to doktor:– A kiedy pan to odkrył?– W przyszły czwartek.