Baw Się Dobrze
Żona żegnając się z mężem, poucza go jak ma się zachowywać na wyjeździe integracyjnym:Pamiętaj: nie chodź do późna z koleżkami, nie pij, nie tańcz z innymi kobietami, nie szukaj przygodnych znajomości…Coś jeszcze???I baw się dobrze!
Żona żegnając się z mężem, poucza go jak ma się zachowywać na wyjeździe integracyjnym:Pamiętaj: nie chodź do późna z koleżkami, nie pij, nie tańcz z innymi kobietami, nie szukaj przygodnych znajomości…Coś jeszcze???I baw się dobrze!
– Jeśli dobrze panią rozumiem, państwa współżycie seksualne nie układa się najlepiej…– Tak. Mój mąż to prawdziwe zwierzę, chce się kochać co miesiąc.
Małżeństwo wychodzi z kina po miłosnym filmie. Siadają na ławce w parku i całują się na całego. Podchodzi policjant:– Proszę państwa, to jest zabronione w miejscu publicznym. Otrzymujecie mandat. Pan 50 zł, pani 500 zł.– Dlaczego ja tylko 50 zł? – pyta mąż.– Pana widzę tu pierwszy raz – odpowiada policjant.
Tata do synka:– Matka skarży się, że nie słuchasz co się do ciebie mówi– Ale tato…– Nie tłumacz się, tylko powiedz jak tego dokonać.
Dyrektor do sekretarki:– Czy dała pani ogłoszenie, że szukamy nocnego stróża?– Dałam.– I jaki efekt?– Natychmiastowy… Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.
Spotykają się dwie sąsiadki:– Wiesz, mój syn ma trzy miesiące i już siedzi!– Tak, a za co?
Pewna pani myliła walium z tabletkami antykoncepcyjnymi. W rezultacie ma 14 dzieci, ale wcale się tym nie przejmuje.
– Pani mąż wygląda w tym nowym ubraniu wyśmienicie!– To nie jest nowe ubranie, to jest nowy mąż.
– Magda ile ty masz lat?– To tajemnica.– Przepraszam, nie chciałem cię dotknąć.
Przyjaciółka do przyjaciółki:– Jak ci się układa pożycie z mężem?– On ciągle mnie zdradza, a ja tak często bywam mu wierna!
Rozmawiają dwie kobiety. – Jola wyobraź sobie, Zenek mi się oświadczył. – No tak, kiedy dałam mu kosza przed tygodniem, groził mi, że zrobi sobie krzywdę.
– Kochany, pamiętasz jak rano biegałam po mieszkaniu i radośnie krzyczałam: „Hurra! Znalazłam wreszcie te cholerne klucze!” ?– Tak…– Nie wiesz, gdzie je położyłam?
Rozmowa w sprawie pracy.– Ile zna pan języków?– Cztery.– Proszę wymienić.– Węgierski, francuski, włoski i angielski.– Proszę powiedzieć coś po węgiersku.– Gutten tag.– Ale to jest po niemiecku…– To w takim razie znam pięć.
Przychodzi baba do lekarza:– Witam, panie doktorze, ja do pana z wiązanką!– No dobrze, ale gdzie są kwiaty?– A kto Ty niedouczony konowale mówi o kwiatach!?
Rozmawia dwóch kolegów:– Co Ci się stało w twarz? Jesteś cały spuchnięty!– Pizzę zjadłem.– Jesteś uczulony?– Nie, to była pizza mojej żony…
Jasiu przychodzi ze szkoły i chwali się ojcu:– Tato, dzisiaj na kartkówce nie popełniłem żadnego błędu ortograficznego!– Wspaniale synu, a jaki był temat?– Tabliczka mnożenia.
– Panie doktorze, czy ze mną jest źle?– Powiem panu tak: nie polecę panu, by zaczął pan oglądać nowe seriale w TV.
U lekarza:– Wygląda na to, że jest pani w ciąży.– Jestem w ciąży?!– Nie. Ale wygląda pani jakby była.
U wspólnych znajomych Zenek poznał miłą panią.– Ilekroć pan się uśmiecha, mam ochotę zaprosić pana do siebie.– Pani mi pochlebia.– Och, pan mnie źle zrozumiał.– Ja jestem dentystką.
W poczekalni siedziała kobieta z dzieckiem na ręku i czekała na doktora. Gdy ten wreszcie przyszedł, zbadał dziecko, zważył je i stwierdził, że bobas waży znacznie poniżej normy.– Dziecko jest karmione piersią czy z butelki? – spytał lekarz.– Piersią – odpowiedziała kobieta.– W takim razie proszę się rozebrać od pasa w górę.Kobieta rozebrała się i doktor zaczął uciskać jej piersi. Przez chwile je ugniatał, masował kolistymi ruchami dłoni, kilka razy uszczypnął sutki. Gdy skończył szczegółowe badanie, kazał kobiecie się ubrać i powiedział:– Nic dziwnego, że dziecko ma niedowagę. Pani nie ma mleka!– Wiem – odpowiedziała – jestem jego babcia, ale cieszę się, że przyszłam.