Możesz Więcej
Przechodziłem dziś obok lokalnej siłowni i zauważyłem napis: „Możesz więcej”.Więc wróciłem do baru i wypiłem jeszcze dwa piwka.
Przechodziłem dziś obok lokalnej siłowni i zauważyłem napis: „Możesz więcej”.Więc wróciłem do baru i wypiłem jeszcze dwa piwka.
– Nie narzekaj, że cię zaraziłam, lżej na duchu chorować razem!– Idiotko, to może dotyczyć grypy, ale nie rzeżączki!
Fąfarowa zwraca się do pijanego męża leżącego pod stolikiem:– Najpierw nie chciałeś przyjść na tego Sylwestra, a teraz nie chcesz wyjść!
Są święta Bożego Narodzenia.Nagle Jasiu przychodzi do mamy i mówi:-Mamo, choinka się pali.-Synku, nie mówi się „pali” tylko „świeci”.Po chwili Jasiu znów przychodzi:-Mamo, a teraz firanka się świeci.
– Dlaczego ten łosoś taki drogi?– Kochana, łosoś nie jest drogi, to ty kiepskoza mąż wyszłaś…
Wchodzi totalnie zdołowany facet do baru. Znajomy barman pyta go, czemu jest taki smutny.– Moja żona – odparł facet – ograniczyła mi seks do jednego razu na miesiąc!– Ach, nie martw się aż tak – odpowiedział zadumany barman – znam tu kilku gości, którym w ogóle przestała dawać…
Mama pyta się Jasia:Gdzie nauczyłeś się mówić „o kurwa”?Jasio mówi:-od mikołaja.Mama na to:-od mikołaja?Jasio:-jak wchodził do pokoju w nocy i się rąbnął w szafę to zawołał „o kurwa”
Przychodzi Kasia do domu cała brudna!!– Dziecko jak Ty wyglądasz! Twoja bluzeczka i nowy berecik!– No bo widzisz mamusiu chłopcy grali nim w piłkę.– A Ty nic?– Jak to nic? STAŁAM NA BRAMCE!!!
Sędzia zwraca się do kierowcy, który spowodował wypadek po pijanemu:– Pan znowu tutaj, mówiłem, że nie chcę pana więcej tu widzieć.– Nie zapomniałem, – tłumaczy się oskarżony – ale policjant nie chciał uwierzyć.
Blondynka wraca wstrząśnięta z Wenecji i mówi:– To straszne, w mieście powódź, a oni tam śpiewają!
– Mamo, cieszę się, że daliście mi na imię Jurek!– A dlaczego?– Bo koledzy w szkole też mnie tak nazywają.
Nauczycielka próbuje nauczyć swoich uczniów dobrych manier. Zapytała: „Michał, gdybyś zabrał dziewczynę na randkę do restauracji, jak powiedziałbyś jej, że musisz iść do łazienki?”– Poczekaj chwilę, muszę się wysikać. – odpowiedział Michał.– To byłoby bardzo niegrzeczne i nieodpowiednie. A Ty, Krzysiu, jak byś zapytał? – zwróciła się do innego ucznia.– Przepraszam, ale naprawdę muszę iść do toalety. Zaraz wracam.– Lepiej, Krzysiu, ale użycie słowa „toaleta” przy stole nie do końca jest właściwie. A Ty, Jasiu? Wysilisz dziś mózg i pokażesz nam dobre maniery?Na co jasiu odpowiedział:– Najdroższa, wybaczysz mi na chwilę? Muszę uścisnąć dłoń mojemu drogiemu przyjacielowi, którego mam nadzieję przedstawić ci po kolacji.
Zmarł znany kardiolog i urządzono mu bardzo uroczysty pogrzeb.Podczas ceremonii za trumną było ustawione olbrzymie serce, całe pokryte kwiatami.Kiedy skończyły się modlitwy i przemówienia, serce otworzyło się i trumna wjechała do środka. Następnie serce zamknęło się i tak ciało doktora pozostało w nim na zawsze…W tym momencie ktoś z obecnych wybuchnął głośnym smiechem. Wszystkie oczy zwróciły się na niego, więc powiedział:– Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie swój własny pogrzeb. Jestem ginekologiem.Proktolog zemdlał…
– Mamo, mamo, udawałem ptaszka!– O, to cudownie kochanie! Śpiewałeś?– Nie …– Ćwierkałeś?– Nie …– A co robiłeś?– Jadłem robaki!
Rozmowa dwóch znajomych blondynek:– Wczoraj wchodzę do kuchni a mój mąż siedzi na taborecie i wali sobie konia!– I co?! Zrobiłaś mu awanturę?– Nie. Zrobiłam mu laskę. Łatwiej umyć zęby niż podłogę.
Mama mówi do syna:– Jasiu! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda?– Mamo, przepraszam! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać!
Rozmawiają dwie blondynki:– Wiesz, że podobno ludzie jedzą banany częściej niż małpy?– Naprawdę?– Tak, a kiedy niby ostatnio jadłaś małpę?
Mały Jasio przyszedł do mamy i mówi:– Mamo, słuchaj, widziałem dzisiaj tatusia z ciocia Basią w garażu. Wiesz, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem…– Wystarczy, Jasiu, ta historia jest na tyle ciekawa, że chciałabym, abyś opowiedział ją również tatusiowi przy kolacji. Ciekawa jestem jego miny, kiedy to usłyszy!Przy kolacji mama prosi Jasia o opowiedzenie historii.– No więc, widziałem dzisiaj tatusia z ciocią Basią w garażu, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem razem zrobili to samo, co ty mamusiu zrobiłaś z wujkiem Karolem, kiedy tatuś był na ćwiczeniach w wojsku…
Bezdomny Kowalski po ogłoszeniu wyroku odczuł ulgę. Dostał pięć lat… aresztu domowego.
Co mówi tata, wręczając prezenty z okazji Dnia Dziecka?– Drogie dzieci.