Żona wraca wcześniej z zakupów i zastaje męża w łóżku z piękną, młodą dziewczyną. Zanim zdąży krzyknąć, mąż mówi:
– Czekaj! Pozwól mi wyjaśnić. Znalazłem tę biedną dziewczynę na drodze, była głodna i zmęczona. Dałem jej zjeść ten pieczony udziec, o którym zapomniałaś w lodówce. Jej buty były dziurawe, więc dałem jej twoje buty, których nie nosisz, bo wyszły z mody. Było jej zimno, więc dostała ten sweter, którego nie założyłaś ani razu, bo nie pasował ci kolor. Jej spodnie były potargane, więc dała jej parę twoich, w które już się nie mieścisz…
Mąż przerywa na chwilę i dodaje:
– A kiedy już wychodziła, zapytała cicho: „Czy jest coś jeszcze, czego pana żona już nie używa?”. I tak właśnie tu wylądowaliśmy…




