Przejdź do treści

Mąż i żona jedzą kolację w bardzo eleganckiej restauracji. Nagle do ich stolika podchodzi olśniewająca młoda kobieta, całuje męża namiętnie w policzek i mówi:
– Cześć kochanie, widzimy się jutro! – po czym odchodzi z uśmiechem.

Żona, zszokowana, pyta lodowatym głosem:
– Kto to był?!
– Moja kochanka – odpowiada mąż spokojnie, nie przerywając jedzenia steka.
– Co?! To koniec! Chcę rozwodu! Nie wytrzymam tego ani sekundy dłużej!
– Rozumiem – mówi mąż. – Ale pamiętaj, że po rozwodzie nie będzie już corocznych wycieczek na Malediwy, zakupów w Paryżu, mercedesa w garażu ani domku w Alpach. Decyzja należy do ciebie.

W tym samym momencie żona zauważa ich wspólnego znajomego, który wchodzi do restauracji z jakąś obcą kobietą.
– Spójrz, to Marek! Kim jest ta dziewczyna u jego boku? – pyta żona.
– To jego kochanka – odpowiada mąż.
Żona bierze łyk wina, poprawia fryzurę i mówi:
– Nasza ładniejsza.