Przejdź do treści

Haszło

Podziel się dowcipem:

Stoję na przystanku. Lekko już wieczornie, nikogo poza mną. Przychodzi jakiś delikwent, podchodzi do mnie i lekko zachrypłym głosem pyta:- Haszło?Myślę, dziwny jakiś. Stoję cicho.- Haszło?Odsuwam się lekko, ale facet się nie chce odczepić, podchodzi i pyta, głośniej:- Haszło?No to ja mu na to:- Czerwony Kapturek.Spojrzał na mnie jakoś dziwnie i odszedł. Dopiero potem się zorientowałem, że pytał o autobus linii „H”…

Podziel się dowcipem:
Tagi: