Świeżo zaślubiona kobieta poszła do swojej przyjaciółki. – No i jak ci się z nim żyje? – Tragedia, je jak świnia, nie myje się, śmierdzi jak skunks i wszędzie zostawia swoje brudne ciuchy. Jak patrzę na niego to robi mi się nie dobrze i prawie nie jem, bo nic nie mogę przełknąć. – Dlaczego go nie zostawisz? – Jeszcze trochę poczekam, Najpierw chcę z pięć kilo schudnąć.