„Mąż do żony po 40 latach małżeństwa:
– Kochanie, gdybyś mogła cofnąć czas, to czy wyszłabyś za mnie jeszcze raz?
Żona patrzy znad robótki na drutach, milczy przez dłuższą chwilę, po czym mówi:
– Ooo nie, mój drogi! Nie ma mowy!
Mąż posmutniał, a ona dodaje:
– Raz mi wystarczy, żeby wiedzieć, że jesteś jedynym, który potrafi mnie tak skutecznie denerwować przez pół wieku i sprawić, że wciąż zapominam, po co weszłam do kuchni. Drugi raz bym tego psychicznie nie wytrzymała, więc ciesz się, że wciąż tu siedzę!”





